poniedziałek, 25 czerwca 2018

Świeć, szalony diamencie

01.07.2014


Nikt nie wie gdzie jesteś, jak blisko lub daleko
Świeć , szalony diamencie
Jeszcze parę warstw i dołączę do ciebie
Świeć szalony diamencie
Będziemy się pławić w blasku minionych triumfów
I żeglować na stalowej bryzie
Chodź, chłopcze, wygrany i przegrany,
Chodź, poszukiwaczu prawdy i złudy, i świeć!

Tytuł oryginału: „Shine on you crazy diamond”
Autor: Pink Floyd

To już ostatni utwór z płyty „Wish you were here” wydanej 15.09.1975.

niedziela, 24 czerwca 2018

Wyjście

15.06.2014


Wiesz, że miał lekarstwo
Wiesz, że zbłądził
Zwykle nie sypiał
Żeby uciec od swoich snów.
Pragnął wierzyć
W dłonie miłości.

Głowa mu ciążyła,
Kiedy szedł poprzez ląd.
Pies zaczął wyć
Jak człowiek ze złamanym sercem
Na wyjący wiatr.

Podążał głębiej w czerń
Głębiej w biel.
Widział blask gwiazd
Niczym gwoździe w nocy.

Poczuł uzdrawiające
Dłonie miłości
Zupełnie jak lśniące gwiazdy w górze.

Dłoń w kieszeni
Dotykała stali
Pistolet był ciężki
Czuł własne serce, biło.

Och kochanie...

Dłonie, które budują
Mogą również burzyć.
Dłonie miłości.


Tytuł oryginału : "Exit"
Autor : U2

sobota, 23 czerwca 2018

Dobrze i źle

09.08.2014


Nehemiasz, którego księga jest kolejna w Biblii, bardzo rozpaczał nad upadkiem swego narodu. Rozumiał też dokładnie, że jego sytuacja jest skutkiem postępowania jego członków. Modlił się więc: „Bardzo źle postąpiliśmy wobec Ciebie: nie zachowaliśmy przykazań ani praw, ani przepisów, które wydałeś słudze Twemu Mojżeszowi.[…] Ach, Panie, niechże będzie ucho Twoje uważne na modlitwę Twojego sługi i na modlitwę sług Twoich, pragnących czcić Twoje Imię!”
Modlitwa została wysłuchana: król Artakserkses dał Nehemiaszowi pozwolenie na podróż do Jerozolimy a celu sprawdzenia, jak tam wygląda sytuacja i na odbudowanie miasta. Budowali wszyscy, każdy swój kawałek, „a lud miał zapał do roboty”. Oczywiście nie brakowało też narzekania i nie raz Nehemiasz musiał przywoływać ich do porządku i pokazywać, że to co robią jest słuszne. Okoliczni władcy tez nie byli zbyt zadowoleni z faktu, że oto Jerozolima się odbudowuje. Próbowano też zastraszyć Nehemiasza a nawet zwabić go w pułapkę, z której pewnie nie wyszedłby żywy. Ale oto w końcu „mur został wykończony dwudziestego piątego dnia miesiąca Elul, po pięćdziesięciu dwóch dniach”.
Kiedy mur skończono, „pierwszego dnia miesiąca siódmego przyniósł kapłan Ezdrasz Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa.”
„I w Prawie, które Pan nadał przez Mojżesza, znaleźli przepis, by Izraelici podczas święta w siódmym miesiącu mieszkali w szałasach. Gdy to usłyszeli, ogłosili we wszystkich miastach swoich i w Jerozolimie: Idźcie w góry i przynieście gałęzie oliwne, gałęzie sosnowe, gałęzie mirtowe, gałęzie palmowe i gałęzie innych drzew liściastych, aby zgodnie z przepisem uczynić szałasy. I wyszedł lud, przynieśli to i uczynili sobie szałasy: niejeden na dachu swoim, inni na podwórzach swoich, także i na dziedzińcach domu Bożego, na placu Bramy Wodnej i na placu Bramy Efraimskiej.  Tak więc cała społeczność, to jest ci, którzy wrócili z niewoli, uczyniła szałasy, i oni mieszkali w szałasach - choć nie uczynili tak Izraelici od dni Jozuego, syna Nuna, aż do owego dnia; i panowała bardzo wielka radość. I czytano z księgi Prawa Bożego dzień w dzień, od dnia pierwszego aż do dnia ostatniego. Przez siedem dni obchodzono święto, a dnia ósmego zgodnie z przepisem odbyło się zgromadzenie uroczyste.”
Lud wyznał swoje grzechy i uroczyście obiecał przestrzegać prawa Mojżeszowego. „Przywódcy ludu zamieszkali w Jerozolimie, a reszta ludu rzucała losy celem wyznaczenia jednego z dziesięciu, żeby on osiedlił się w świętym mieście Jeruzalem, a owych dziewięciu - w innych miastach.”
Jeszcze nie raz musiał Nehemiasz karcić Izraelitów bo ciągle łamali przepisy. Tak więc o ile początek tej księgi jest optymistyczny, tak pod koniec ma się wrażenie, że nic tu nie pomaga…

piątek, 22 czerwca 2018

Ciepło

14.09.2014


ciepło twoich rąk
jest niezapomniane
jest w tobie ogień
pewnie ogrzałoby się przy nim
kilka takich jak ja
nie myślę o tym
czy mam cię tylko dla siebie

czwartek, 21 czerwca 2018

Zamyśliłam się nad przemijaniem


14 listopada 2010

Pewnie z powodu jesieni. Odpowiedź na pytanie „dlaczego?” – „bo idzie jesień” sprawdza się tylko w pierwszych klasach podstawówki. Potem życie wymaga od nas bardziej nieszablonowej odpowiedzi. Cóż, kiedy nie potrafię odpowiedzieć sobie, dlaczego coś przemija, może na to po prostu nie ma odpowiedzi, a ja uparcie szukam. Nie lubię zmian, zmian zanikania, więdnięcia, ochładzania. Ale powrotu do dnia wczorajszego nie ma, nawet jeśli nie umiem umościć się w dniu dzisiejszym. Dlatego liczę na jutro.