środa, 10 października 2018

Nowość

02.05.2017


-        Czy jesteśmy już wszyscy?
-        Tak.
-        Zdążyliśmy.
-        Jeszcze nic nie mówcie, jeszcze tu jesteśmy.
-        Ale na szczęście jesteśmy już tu, a pomyślcie o tych wszystkich, którzy są tam...
-        Nie możemy o nich myśleć. Nie raz próbowaliśmy przekazać im, co wiemy, mówiliśmy, że zagrożenie nadchodzi, że jeśli chcą się przyłączyć muszą uwierzyć, że się uda. Nie dali sobie tej szansy.
-        Zaczynajmy, proszę. Czujecie przecież...
-        Tak!
Wszyscy połączyli się dotykiem, ręce, łapy, pazury, płetwy, głowy ramiona, sierść, włosy, łuski, pióra, wszystko zlało się w jedno, wsiąkło w ziemię i zniknęło.

*          *          *         

Po drugiej stronie kilka nieruchomych postaci obserwowało jak z niedużej kałuży zaczynają się wyłaniać kształty. Co to będzie? Kto to będzie? Co będą wiedzieli i umieli? Jak jeszcze wzbogacą ten ich piękny świat? To zawsze była loteria, ale do tej pory wszystko świetnie się układało.
Tylko że do tej pory nie mieli nigdy gości z Ziemi.


wtorek, 9 października 2018

Szczęśliwy smutek

06.01.2015


 Ally McBeal: “Looking backwards, many of the saddest times in my life turn out to be the happiest. So I must be happy now. Yeah. This is gonna be good. Why else would I be crying?”

Ally McBeal: „Kiedy oglądam się za siebie, wiele z najsmutniejszych momentów mojego życia okazało się być najszczęśliwszymi. Więc teraz musze chyba być szczęśliwa. Taaak. Będzie dobrze. Z jakiego innego powodu miałabym płakać?” 

poniedziałek, 8 października 2018

Łona i Webber „Wyślij sobie pocztówkę”

07.12.2014


Napisz tak:
Tu żyć się nie da, tu nie da się mieszkać.
Mało, że syf i bieda, to do tego depresja.
Władza nie głaszcze, raczej myśli jak cię zarżnąć,
a na przykład chodnik - krzywy. Proszę bardzo.

Deszcze i grad, i burze,
i nieuprzejmi tubylcy o ludożerczej naturze.
Dla ducha rzeczy też nieciekawe:
dwa teatry, jedno kino - no to nie chodzę nawet.

Kotlet w knajpie dają na zimno.
Brak zieleni. Gdzieniegdzie karłowata roślinność.
Mężowie bez szans najmniejszych na zmianę losu,
bowiem żony nie prasują tu koszul.

Niesłychanie nudny program zabaw
i ten nieinspirujący krajobraz. On nie pomaga.
Poza tym u mnie dobrze, jeszcze jakoś jadę.
Do zobaczenia, ściskam, Tadek.

Albo pisz tak: Zgroza!
Tutaj szesnastolatki w wyuzdanych pozach
stoją w parkach głodne zbliżeń.
Ja w ich wieku z seksu to... Leśmian, Petrarka najwyżej.

Trudno za punktualność dać tu dyplom,
tramwaje za wolno, autobusy za szybko,
taryfiarze precz! cała ta złodziejska dzicz.
Tu nic nie działa. Tu nic nie jeździ. Nic!

Mało rozrywek, z kim tu wypić,
kiedy nic nie łączy tutaj nikogo z nikim?
Wprawdzie z ludźmi pogadasz, ale tu ważny detal:
marudne to i strasznie lubi ponarzekać.

W kulturze syf, trudno pojąć.
Jest filharmonia, ale wiolonczele nie stroją.
Poza tym u mnie dobrze, jeszcze jakoś ogarniam.
Pozdrawiam i całuję, Maria.

Tyle dziur jest zapadłych w Polsce i
że akurat tobie przyszło żyć w najgorszej z nich,
że w takiej nędznej miejscówce los cię zamknął.
Wyślij sobie pocztówkę stamtąd.

Zanim szlag zdąży choćby cię tknąć
to ty: raz - weź pocztówkę, dwa - wyślij ją gdzie bądź.
Ślij w dowolnym kierunku, możesz strzelić:
Kuala Lumpur, Ułan Bator, Delhi.

Napisz jakie tu złe syczą szepty
i że jedyny widok tu to brak perspektyw,
i że jedyny dźwięk tu to warkot maszyn,
co nimi na zachód frunie emigrantów masyw.

Podpisz i przeczytaj, co tam wypływa?
Obraz fałszywy dość, ale frustracja prawdziwa.
Bólu sporo, chociaż faktów promil,
jeden średnik, więc literacko to się jakoś broni.

Wyjmij ją z szuflady, nie kryj jej w torbie.
Dopisz adres, niech to będzie gdziekolwiek
i wyślij. Nie oczekuj burzy na tej niwie,
ale czy ktoś się ubawi przy lekturze? Niewątpliwie.

Tyle dziur jest zapadłych wszędzie,
więc ty ślij pocztówkę, ślij ją czym prędzej.
Niech ci rozjaśni horyzont to, że
tam gdzie ją wyślesz prawdopodobnie jest znacznie gorzej  

niedziela, 7 października 2018

Świnie na skrzydłach (część druga)

07.12.2014


Wiesz, że dbam o to, co się z tobą stanie
I wiem, że tobie zależy na mnie
Więc nie czuję się samotny
I nie czuję ciężaru kamienia
Teraz kiedy znalazłem bezpieczne miejsce
Żeby zakopać moje kości
Każdy głupiec wie, że pies potrzebuje domu
Schronienia przed świniami na skrzydłach  

Tytuł oryginału: „Pigs on the wing (part two)”
Autor: Pink Floyd

To ostatni utwór z wydanej 4.02.1977 roku płyty “Animals”.

sobota, 6 października 2018

Srebro i złoto

26.10.2014

  
W sraczu dubeltówka
Ręce w modlitwie ograniczają mą wolność
Tylko na polującego polowano
W tym zapuszkowanym mieście
Nie ma gwiazd na czarnym niebie
Wygląda to tak, jakby niebiosa upadły
Nie ma słońca w dzień
Wygląda na to, że przykute jest do ziemi

Stróż powiada
Że wolność jest na sprzedaż
Jeżeli chcesz wyjść 
Srebro i złoto

Poranione plecy do sufitu
Złamany nos przy podłodze
Krzyczę na ciszę, która pełza
Wślizguje się pod drzwiami 

Jest sznur wokół mej szyi
Jest cyngiel w twej strzelbie
Jezu, powiedz coś
Jestem kimś!

Kapitan i królowie
W ładowni statku
Przyszli zabrać
Srebro i złoto

Widzę tych, co przychodzą i odchodzą
Kapitanów i królów
Ich granatowe mundury
Ich jasne i błyszczące rzeczy
Temperatura rośnie
Gorączka sięga szczytu
Panie, ja nie mam nic
Ale to i tak więcej, niż ty masz

Te łańcuchy już mnie nie krępują
Ani te dyby na mych nogach
Na zewnątrz jesteśmy więźniami
Ale wewnątrz jesteśmy wolni

Uwolnij ich
Uwolnij ich

Ten, który chce wygrać wie
Że trzeba bić tam gdzie boli –
Aby zdobyć srebro i złoto
Srebro i złoto


Tytuł oryginału: „Silver and gold”
Autor: U2