poniedziałek, 29 października 2018

Kiedy miłość odwiedza miasto

29.12.2014


Byłem żeglarzem, zagubionym w morzu
Byłem pod falami
Zanim miłość mnie uratowała
Byłem wojownikiem, mogłem puścić wszystko w ruch
Ale zostałem oskarżony o rzeczy, które powiedziałem
Kiedy miłość przychodzi do miasta
Chcę wskoczyć w ten pociąg
Kiedy miłość przychodzi do miasta
Chcę złapać ten płomień
Może się myliłem, zawodząc cię
Ale zrobiłem co zrobiłem
Zanim miłość przyszła do miasta
Kiedyś uprawiałem miłość przy czerwonym zachodzie słońca
Obiecywałem, a potem szybko zapominałem
Była blada jak koronka jej sukni ślubnej
Ale zostawiłem ją tam
Zanim miłość przyszła do miasta
Wbiegłem do baru muzycznego
Kiedy usłyszałem krzyk gitary
Nuty robiły się niebieskie
Kiedy zapadłem w sen
Przy grającej muzyce
Zobaczyłem jak moje życie się obraca
To było dzień przed tym
Kiedy miłość przychodzi do miasta
Chcę wskoczyć w ten pociąg
Kiedy miłość przychodzi do miasta
Chcę złapać ten płomień
Może się myliłem, zawodząc cię
Ale zrobiłem co zrobiłem
Zanim miłość przyszła do miasta
Kiedy się obudziłem, spałem na ulicy
Czułem, że świat tańczy
I byłem pyłem pod ich stopami
Kiedy spojrzałem w górę
Zobaczyłem diabła patrzącego w dół
Mój Panie, on grał na gitarze
W dniu, kiedy miłość przyszła do miasta
Byłem tam, gdy krzyżowali mojego Pana
Trzymałem pochwę
Kiedy żołnierz wyciągał swój miecz
Rzuciłem kośćmi kiedy on przekłuwał mu bok
Ale zobaczyłem miłość wznoszącą się ponad wszelkie podziały
Kiedy miłość przychodzi do miasta
Chcę wskoczyć w ten pociąg


Tytuł oryginału : "When love comes to town"
Autor : U2

niedziela, 28 października 2018

W Biblii i w knajpie

02.01.2015


Pieśń nad pieśniami uznawana jest za jedną z najbardziej niezwykłych ksiąg w kanonie biblijnym, gdyż nie ma w niej niemal żadnej wzmianki o Bogu, o narodzie wybranym, ani w ogóle o religii. Księga składa się z sześciu pieśni, opisujących miłość Oblubieńca i Oblubienicy (którzy nazywają się nawzajem Salomonem i Sulamitką) w formie ich dialogu, komentowanego przez chór.
Odczytywana dosłownie jest ona po prostu lirycznym poematem miłosnym. Według interpretacji kultowo-mitycznej Pieśń nad Pieśniami opisywała pierwotnie stosunek między bogiem a boginią. Wraz z rozwojem analizy Biblii zaczęły pojawiać się teorie, że jest to metaforyczne przedstawienie miłości Boga do narodu żydowskiego oraz o powrocie do łask ukazanego pod postacią Oblubienicy narodu wybranego po wielu latach niewierności wobec Boga – ukazanego pod postacią Oblubieńca.
Pieśń nad pieśniami jest jedną z ksiąg, której obecność w kanonie biblijnym budziła kontrowersje. Jej adwersarze zarzucali jej m.in.
  • całkowicie niereligijną treść,
  • brak konkretów w treści przesłania,
  • wpływy literackie asyryjsko-babilońskie lub egipskie.
Charakter księgi sprawiał, że pewne fragmenty pieśni traktowane dosłownie śpiewano w szynkach i gospodach starożytnego Izraela
Powody uznania kanoniczności księgi są nieznane.

sobota, 27 października 2018

czy nie wystarczy

25.01.2015


chciałabym pisać wiesze o miłości
na dwoje składać podłogę
do dwu dodawać poranki i wieczory
na dwa dzielić upływający czas
a potem myślę
czy nie wystarczy, że ja kocham
wiersze przyjdą i tak
i wtedy
coś w mojej głowie szepce
„kochaj”
więc piszę

piątek, 26 października 2018

Sierpień 2015


1 sierpnia 2015
nie jest zły ten dzień bardzo, ale nie jest też jakiś rewelacyjny…. pod wiadomym względem. ale ten „wzgląd” ma wpływ na całą resztę.
oglądam QaF i wczoraj właśnie optymistyczny akcent był. też takiego potrzebuję…



2 sierpnia 2015
zaczynam się sypać, choć jeszcze nie daję tego po sobie poznać…



3 sierpnia 2015
maleńki prywatny koncert życzeń poprawił mi humor 
upał narasta, a tu pomidory trzeba wkładać! i prasowanie zrobić! dramat…



4 sierpnia 2015
ciekawe jaką dostanę odpowiedź na mojego maila? ciekawe, CZY dostanę odpowiedź na mojego maila…
zamówiłam sobie dziś książki i płyty.  wydałam całą kasę  teraz będę zbierać na październik/listopad… mało czasu…  ale było dużo okazji, z których nie sposób nie skorzystać, np. 50%!



5 sierpnia 2015
zaczynam mieć dość upału, a tu nawet nie apogeum jeszcze. jutro ostatnie wyjście i potem siedzę w domu. w wannie z zimną wodą.
zrobiłam zakupy ciuchowe: spodnie bojówki, dwie bluzki z długim i trzy z krótkim rękawem (będą na …  ), pięć par skarpet, cztery pary podkolanówek, dwa staniki i trzy pary majtek.  następny krok: nike. ale po upałach.  zajęło mi to godzinę i wydałam 130zł. uważam, że jestem genialna. 
K mnie odwiedziła. przyniosła mi swoje pyszne pomidory.  przecier na zimę zrobiony. 


6 sierpnia 2015
upał się wzmaga jeszcze. nie wiem jak to wytrzymam, do soboty coraz goręcej. w niedzielę mała przerwa, a potem od nowa… 
kupiłam następne rzeczy do mojej małej, prywatnej przetwórni owocowo-warzywnej. przecier pomidorowy już skończony. kolejna porcja się suszy na balkonie. mam też kapustę na surówkę i brzoskwinie na powidła.
a może nad morze?…

7 sierpnia 2015
bardzo miła wiadomość  od razu człowiekowi lepiej 
mimo strasznego upału…

8 sierpnia 2015
dziś na moim termometrze zobaczyłam 35 stopni…

masakra i dramat…

9 sierpnia 2015
dziś do południa bez ukropu. było gorąco, ale nie aż tak jak wczoraj. teraz, przed 17, już zaczyna być źle, ale nie tak jak wczoraj. to optymistyczne. może jakoś się to wszystko przetrwa. przyszły tydzień jeszcze będzie ciężki…

10 sierpnia 2015
bardzo miły początek tygodnia   
upał popuścił   
będę robić sałatkę z ogórków. spiżarnia się zapełnia. 

a wieczorem QaF. ale mnie wciągnęło!  

11 sierpnia 2015
słomiana wdowa 
upał się wzmaga znów, szału można dostać… byle do końca tygodnia dotrwać… dla mnie jutro będzie najgorsze – musze jechać na kurs… potem to mogę się z domu nie ruszać…

zarezerwowałam sobie góry.  

12 sierpnia 2015
jeszcze 4 – 5 dni ukropu i będzie lepiej…
dziś ostatni dzień kursu.  fajnie było  i cykło mi się niesamowicie z dojazdem 

tęsknię bardzo, wieści brak, trochę się niepokoję, ale tłumaczę sobie że to normalne w tych okolicznościach. może już jutro?

13 sierpnia 2015
upał zrobił sobie dziś przerwę – fantastycznie 

tęsknię bardzo…

14 sierpnia 2015

odnoszę wrażenie, że dotarłam do szklanego sufitu i walę w niego łbem aż huczy…

15 sierpnia 2015
czasem nawet w kilku pisanych słowach można wyczuć złość… 

 16 sierpnia 2015
nastrój na dnie
głowa boli
nic się nie chce
jedyny plus – brak upału

17 sierpnia 2015

staram się pogodzić z różnymi rzeczami… już nie działa moje hasło zobaczone na płocie kiedyś na trasie z Warszawy: „Nigdy się nie poddawaj”. poddaję się. w sumie to chce mi się płakać, i nie wiem po co się powstrzymuję. za dużą nadzieję sobie zrobiłam na parę kwestii. ale naprawdę wydawało mi się, że „będzie dobrze”….

18 sierpnia 2015
powoli spadam, wolno spadam głową w dół… czy jakoś tak…

ciężko jest się pogodzić …

19 sierpnia 2015
„Wczoraj spadłem z nieba
Dalej lecę głową w dół

Wciąż daleko Ziemia…”

20 sierpnia 2015
nie mam pomysłu…

jakieś decyzje by trzeba podjąć, a tu nawet na to pomysłu nie ma…

21 sierpnia 2015
trwam sobie
zastanawiam się czy zadać pytanie „tradycyjne”. może się poddam tradycji…

22 sierpnia 2015
chyba sięgnęłam dna i się lekko odbiłam…

23 sierpnia 2015

nie powiedziałabym, żeby mi było wyjątkowo dobrze jakoś…

24 sierpnia 2015
wczorajszy wieczór/popołudnie bardzo trudne. E sms z problemem, K telefon z problemem, A wizyta niespodziewana z problemem. dźwignęłam… ciesze się, że mnie takim zaufaniem obdarzają. żebym to ja jeszcze mogła tylko coś konkretnego zrobić oprócz podtrzymywania na duchu, słuchania analiz i dodawania swoich głębokich przemyśleń rodem z terapii…
dziś A na telefonie wisi. mogłam z nim jechać, chociaż by za rachunek tyle nie zapłacił…

Mail poranny zdecydowanie mi poprawił nastrój.  

25 sierpnia 2015
cały dzień układałam puzzle. 

ogólnie nieco lepiej…

26 sierpnia 2015
ciągłe rozmowy z A. jakos się trzyma, ale biedny jest. K lepiej. E milczy. ja w miarę. pracowity dzień był…

męczy mnie myśl o sobocie… trzeba będzie przetrwać, skoro się podjęło taką a nie inną decyzję…

27 sierpnia 2015
głowa mnie boli…
sałatka z buraczków wreszcie zakończona. śliwki się suszą. teraz bakłażany.

28 sierpnia 2015
jestem w dziwnym nastroju… totally confused… podjęłam decyzję i jest to słuszna decyzja, ale tak z nią mi trudno…

29 sierpnia 2015
I carry your heart in my heart…

trudny dzień…

31 sierpnia 2015
strasznie mi ciężko z tymi moimi shattered dreams. ciężko mi coś sobie przypisać, ciężko mi się naprawdę ucieszyć. chciałabym te nadzieje odzyskać, a nie wiem jak…

…but let mi start by saying : I love you…


czwartek, 25 października 2018

Piękną być

07.02.2015

Ling Woo: It's a problem being beautiful. It's only the handsome men that ask us out because they're the only ones who think they have a chance. And handsome men are dolts. Life is unfair to us. At some point we have to face the certain reality: despite all the good the world seems to offer, true happiness can only be found in one thing - shopping.

Ling Woo: Być piękną to jest problem. Tylko przystojniacy zapraszają nas na randki, bo tylko oni uważają, że maja jakieś szanse. A przystojni faceci to głupki. Życie jest dla nas niesprawiedliwe. W pewnym momencie musimy stawić czoła pewnym faktom: pomimo wszystkich wspaniałości jakie życie zdaje się nam oferować, prawdziwe szczęście można znaleźć tylko w jednej rzeczy: zakupach.

Cytat z serialu „Ally McBeal”