wtorek, 20 listopada 2018

Mama

14.02.2015


Mamo, czy myślisz, że zrzucą bombę?
Mamo, czy myślisz, że spodoba im się piosenka
Mamo, czy myślisz, że będą próbowali mnie złamać
Mamo, czy powinienem zbudować wokół siebie mur
Mamo, czy powinienem startować na prezydenta
Mamo, czy powinienem ufać rządowi
Mamo, czy postawią mnie na linii ognia
Mamo czy ja naprawdę umieram
Mamo, czy to była tylko strata czasu

Cicho – sza, kochanie, nie płacz
Mama sprawi, że spełnią się wszystkie twoje senne koszmary
Mama złoży w tobie wszystkie swoje strachy
Mama otoczy cię swoimi opiekuńczymi skrzydłami
Nie pozwoli ci latać, ale może pozwoli ci śpiewać
Mama zadba by dziecko miało ciepło i przytulnie
Och, kochanie
Oczywiście mama pomoże ci zbudować mur

Mamo, czy myślisz, że ona jest dla mnie wystarczająco dobra
Mamo, czy myślisz, że ona jest dla mnie niebezpieczna
Mamo, czy ona mnie, twego małego synka, oderwie od ciebie
Mamo, czy ona złamie mi serce

Cicho – sza, kochanie, nie płacz
Mama sprawdzi dla ciebie wszystkie twoje dziewczyny
Mama nie pozwoli, żeby ktokolwiek nieczysty zbliżył się do ciebie
Mama zaczeka aż wrócisz wieczorem do domu
Mama zawsze się dowie gdzie byłeś
Mama zapewni ci zdrowie i czystość
Och, kochanie
Zawsze będziesz dla mnie dzieckiem

Mamo, czy musiał być tak wysoki

Tytuł oryginału: „Mother”
Autor: Pink Floyd

poniedziałek, 19 listopada 2018

Dworzec Zoo

26.04.2015

 
Jestem gotów
Gotów na gaz rozweselający
Jestem gotów na to, co ma nastąpić
Gotów zrobić unik, dać nura głęboko
Gotów by powiedzieć :"Cieszę się, że żyję!"
Jestem gotowy
Dać się ponieść

Czy chłód nocy mnie przenika
Czy bryza gorąca
Będę pełzać
Na rękach i kolanach

Już zbliżam się do Twojej miłości na Dworzec Zoo
Muszę zdążyć na czas na Dworzec Zoo

Jestem gotów na stanie w korkach
Jestem gotów, by wyjść na ulicę
Gotów wsiadać w wahadłowiec, gotów ubić interes
Zabrać ręce z kierownicy
Jestem gotowy na zderzenie

W porządku, w porządku...
Wszystko jest w porządku, wszystko w porządku...
Hej, mała...
Wszystko jest w porządku

Czas jest jak pociąg,
Przyszłość w przeszłość zmienia
A ciebie zostawia na dworcu
Z twarzą rozpłaszczoną na szybie

Już  zbliżam się do Twojej miłości...Dworzec Zoo...
Pod znakiem Twojej miłości…. Dworzec Zoo…
Zaraz tam będę...Dworzec Zoo...
Już ją namierzam...Dworzec Zoo...
Na czas zdążę...Dworzec Zoo...
Już tylko dwa przystanki...Dworzec Zoo...
Teraz już tylko jeden...

Tytuł oryginału: „Zoo Station”
Autor : U2

niedziela, 18 listopada 2018

Izajasz po raz pierwszy

20.04.2015


Księga Izajasza to księga prorocka Starego Testamentu. Prorocka, podkreślę to jeszcze raz, czyli zapowiadająca to, co się stanie. Oczywiście nie brak głosów, że księga została napisana dużo później i opisuje przeszłość, nie brak też opinii, że jak się wystarczająco długo poczeka, to wszystkie przepowiednie się sprawdzą.

Współcześnie spotyka się dwa główne poglądy na autorstwo księgi Izajasza – jeden, tradycyjny, przypisuje autorstwo całej księgi Izajaszowi (w VIII wieku p.n.e.), natomiast drugi wyróżnia trzech redaktorów księgi.

Pierwszym z nich jest Proto-Izajasz, któremu przypisuje się rozdziały 1-39, nazywane „Księgą gróźb". Wypowiada mowy przeciw Judzie, Jerozolimie oraz innym narodom – zwłaszcza Asyrii. Najstarsze fragmenty są datowane na VIII wiek p.n.e., ale ostatecznie zostały zredagowane i połączone z fragmentami apokaliptycznymi w VI lub V wieku p.n.e.

Cóż więc mówi?

„Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie. Biada ci, narodzie grzeszny, ludu obciążony nieprawością, plemię zbójeckie, dzieci wyrodne! Opuścili Pana, wzgardzili Świętym Izraela, odwrócili się wstecz.”
„Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań... Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je znosić!”
„Zaiste Jeruzalem upada i Juda się wali, bo przeciw Panu są ich słowa i czyny, by oczy Jego chwały obrażać.”
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!  Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu! Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i dzielni w mieszaniu sycery.”
„Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.”
„I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek;  raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi.”
„Wtedy Babilon, perła królestw, klejnot, duma Chaldejczyków, stanie się jak Sodoma i Gomora, gdy ją Bóg wywrócił. Nie będzie nigdy więcej zamieszkany ani zaludniony z pokolenia w pokolenie.”
„Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców, bo pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze. Dlatego ziemię pochłania przekleństwo, a jej mieszkańcy odpokutowują; dlatego się przerzedzają mieszkańcy ziemi i mało ludzi zostało.”
„Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!”
„Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.”

sobota, 17 listopada 2018

Echa

30.05.2015


Echem twoim będę
Powtórzę trzykrotnie
Każdy uśmiech
Każde spojrzenie
Każdy dotyk i pocałunek
A ty bądź echem moim
Czułość nasza odbita wielokrotnie
Jak krzyk radości w górskiej dolinie

piątek, 16 listopada 2018

Listopad 2015

1 listopada 2015
trochę udało mi się złapać nastroju… w życiu bym nie pomyślała, że akurat z tymi osobami… życie jest pełne niespodzianek. 
od jutra musze się poważnie wziąć za przygotowania do czwartku. 
A jakiś nieswój…


2 listopada 2015
very haapy because of the competition I won today in the morning   




3 listopada 2015
zaczynam odliczać godziny 



4 listopada 2015
dziś dzień zakupów. jestem zaopatrzona we wszystko już prawie, jutro jeszcze mały wyskok do sklepu za rogiem 
odliczanie godzin trwa 
ja sama tez już w zdecydowanej części gotowa 


5 listopada 2015
wczorajsza wiadomość wieczorna trochę mnie zmroziła i trudno mi odzyskać poprzedni stan ekscytacji. ale może zaraz rozpuszczę ten lód w gorącej kąpieli. zaczynam się szykować.
I hope to write here some joyful words tomorrow…


5 listopada 2015 (CD)
było cudownie 
jestem w niebie   
w pewnym momencie pomyślałam sobie „teraz mogę umierać”   



6 listopada 2015
wspominam, unoszę się…   



7 listopada 2015
„zła wiadomość jest taka, a dobra wiadomość jest taka, że…”  
dziś gotuję namiętnie. 
wieczorem ma przyjść A, choć po pracy cały dzień, to ja nie wiem jak to będzie…



8 listopada 2015
niedziela miło pracowita 


9 listopada 2015
dziś leje. i dobrze, niech sobie leje. 
po południu wizyta u chirurga. zobaczymy co powie. mógłby chcieć wyciąć gada, ładniej bym wyglądała ;p ale jak nie – to nie, płakać nie będę.
zimno. to gorzej. nie chcę kaloryferów jeszcze odkręcać, w końcu mrozu nie ma.

już tęsknię.  

10 listopada 2015
namalowałam obraz i zrobiłam bukiet z suszek dla K. same twórcze działania. 

w planie jeszcze mini prezentacja albo plakacik. w sprawie głupich myśli 

11 listopada 2015
wczoraj obraz i bukiet, dziś ciasto – twórczość, twórczość 
niedługo odwiedzi mnie K. 
tęsknię…  

12 listopada 2015
wczorajsza wizyta K bardzo miła, jak zwykle.  pogadałyśmy. 
a wieczorem – rewelacyjna wiadomość   

dziś mi uśmiech nie schodzi z twarzy.  działam coś tam powolutku, nawet na zakupach byłam  mam plany na gotowanie  

13 listopada 2015
jakoś mało konkretów dziś zrobiłam, a cały dzień zajęty i już zmęczona jestem trochę.
będą gołąbki  ale jutro dopiero, dziś szykowałam składniki.

tęsknię  

15 listopada 2015

Je suis Parisienne …

16 listopada 2015
dzień wypełniony do ostatniej minuty. cieszę się, że tak mi się udało wszystko zrobić, ale trochę czuję zmęczenie. obawiam się, że po dwu takich dniach, padnę na twarz na resztę tygodnia…

tęsknię…

17 listopada 2015
dziś też bardzo pracowity dzień, i jeszcze parę rzeczy przede mną. ale wygląda na to, że też dam radę.

zmęczenie czuję. nie jest dobrze. podejrzewam, że długo tak nie pociągnę…

18 listopada 2015
kolejny pracowity dzień. na razie daję radę.
byłam u K. namalowałam kolejny obraz i kolejny kawałek portretu. z tym drugim się nie spiesze, chcę, żeby wyszedł jak najlepiej.
tęsknię…
zaraz poćwiczę, a potem wskoczę do wanny i będę sobie marzyć… 

 19 listopada 2015
dziś już nieco mniej pracowicie ale też. 
i jestem bardzo dumna z siebie, że tak daję radę  choć wieczorem padam na twarz…
dziś mi się udało zjeść wszystko aż do obiadu w ustalonych ilościach. 

 20 listopada 2015
dziś też pracowała, choć nie tak intensywnie.
byłam też trochę na nordiku.
przesyłka przyszła. poryczałam się. to nie tak wszystko miało być, nie tak…

21 listopada 2015
zamierzam odpoczywać
dużo czytać
ogarniać fajne kwestie intertnetowe
zająć się sobą
cieszyć się tym, co mam

22 listopada 2015

nic mi się nie chce…

23 listopada 2015
dzień bardzo pracowity, ale miałam tyle energii, że nawet nadwyżkę zrobiłam 

teraz mam nadzieję na miły wieczór  

24 listopada 2015
biopsja zrobiona, choć mało brakowało, żeby się nie udało. lekarz – kawalarz próbował też wyciągnąć wszystko większą igłą, ale się nie dało.
wizyta ustalona.

zmęczona, trochę się poddałam z codziennym reżimem.

25 listopada 2015
trochę coś pracuję, trochę odpoczywam po wczorajszym

miła wiadomość prawie w samo południe  

26 listopada 2015
upiekłam chleb 
zaraz będzie próbna degustacja. 

wygląda pięknie, a pachnie jak marzenie…  

27 listopada 2015
cały dzień coś tam robię.
mam już część prezentów kupionych 

próbuję upiec drożdżowca, zobaczymy co mi z tego wyjdzie… oby coś 

 28 listopada 2015
dziś poszłam trochę pobiegać 
malowałam 
i w ogóle fajny dzień  

29 listopada 2015

dlaczego to tak jest, że w niedzielę mi się nic nie chce?  

30 listopada 2015
w nocy wiało jak w kieleckim, nie wyspałam się.

dzięń pracowity, ale miły. maseczki, nordic, czytanie.