czwartek, 16 maja 2019

Ofiara własnych wyborów

09.01.2016



Ally McBeal: „Here I am, the victim of my own choices. And I'm just starting.”

Ally McBeal: „Oto jestem, ofiara moich własnych wyborów. I dopiero zaczynam.”


Cytat z serialu  „Ally McBeal”

wtorek, 14 maja 2019

Iza Kowalewska „Tango DNA”

04.12.2015


Raj zamknął się na klucz.
Nie mamy wstępu tam.
A winne tak zwane DNA
Owija nas, jak płot.

Ten łańcuch nadaje kształt
Twym dłoniom, co głaszczą mi twarz
I oczom, które mówią dość,
gdy widzą mnie.

Choć nasza miłość kończy lot
Za mało miły tańczysz ze mną dziś.
Ucichł tani blues,
Zostało tanie wino.
Pijany anioł zgubił szlak,
Do nieba już nie pójdzie, ani my.
Choć parkiet wystygł z par,
Tańczmy tu, bez tchu.

Bóg toczy DNA.
Zabrał ci żebra dwa,
Bo mnie i ją chciałeś mieć na start
W menu jak pieprz i sól.
Chromosom wkleję Ci,
Puzzlami zakleję ślad,
Monogamiczny będziesz kiedy zbudzisz się.
Warkocze helisy, potargał jak włosy
Ten wiatr co się budzi,
Gdy tańczysz ze mną tu, bez tchu.

Choć nasza miłość kończy lot,
Za mało miły tańczysz ze mną dziś.
Ucichł tani blues,
Zostało tanie wino.
Pijany anioł zgubił szlak,
Do nieba już nie pójdzie, ani my.
Choć parkiet wystygł z par,
Tańczmy tu...

niedziela, 12 maja 2019

Przedstawienie musi trwać

03.01.2016


Och, mamo, och, tato
Czy to przedstawienie musi trwać?
Och, tato, zabierz mnie do domu
Och, mamo, pozwól mi odejść
Czy muszę tak stać
Z obłędem w oczach w świetle reflektorów?
Co za koszmar!
Nie odwracam się i nie uciekam
Czy przedstawienie musi trwać?
To jakaś pomyłka
Nie zamierzałem pozwolić
Aby zabrali mi duszę
Czy jestem za stary, czy jest za późno?
Och, mamo, och, tato
Gdzie odeszło uczucie?
Och, mamo, och, tato
Czy będę pamiętał swą piosenkę?
Przedstawienie musi trwać

Tytuł oryginału : „The show must go on”
Autor : Pink Floyd

piątek, 10 maja 2019

Pysiaczek

26.10.2015


Patrzę w Twe bystre niebieskie oczy
W ramce stop - klatki
Tyle razy widziałem już te oczy
Czuję się jakbym był naprawdę Twoim najlepszym przyjacielem
Tak pięknie wyglądasz, tak pięknie, o rany
W tym stroju jesteś tak piękna jak letni dzień

Pysiaczku…
Zwolnij trochę dziecinko, pozwól rozwiążę Ci kokardkę
Pysiaczku…
Dziewczyna z okładki pełna wrodzonego wdzięku
Jak to możliwe, że taka piękność jest taka miła
Dla takiego przeciętniaka

Wracam do domu późną nocą
Włączam Cię
Przeglądam klatka po klatce
Mam sprzymierzeńca w zwolnionym tempie
W kółko to samo
Dźwięk i kolor
Wszystko mam pod kontrolą
W kółko to samo
W tym stroju jesteś tak piękna jak letni dzień

Pysiaczku…
Włosy ze staniolu związane wstążeczką
Pysiaczku
Słodko-gorzka dziewczyno, nie dasz mi spróbować jak smakujesz?
Jak to możliwe, że taka piękność jest taka miła
Dla takiego przeciętniaka

Pysiaczku
Zwolnij dziecinko, pozwól rozwiążę Ci kokardkę
Pysiaczku
Otwórz drzwi, pozwól mi rozpakować walizki
Pysiaczku
Jesteś wszędzie, dziecino
Wypełniasz sobą całe to miejsce
Pysiaczku
Przyszłaś z kosmosu
Jak to możliwe, że taka piękność jest taka miła
Dla takiego przeciętniaka


Tytuł oryginału : „Babyface”
Autor : U2

środa, 8 maja 2019

Biada mi

20.11.2015


Księga Micheasza jest kolejna księgą prorocką.

W samej księdze bardzo mało powiedziano o jej pisarzu. Imię Micheasz oznacza Któż jest jak Jah. Prorok ten działał za panowania Jotama, Achaza i Ezechiasza (740-687 p.n.e.), żył więc współcześnie z prorokami Izajaszem i Ozeaszem. Pochodził ze wsi Moreszet, leżącej w regionie Szefeli. O jego znajomości życia świadczą przykłady, jakich używał do uwypuklenia istotnych szczegółów swoich wypowiedzi. Nie wiadomo, jak długo pełnił swoją służbę, ale trwała ona najwyżej 60 lat.

Księgę te możemy podzielić na trzy części:
W pierwszej (wersety 1:1 do 2:13) prorok zapowiada ukaranie Samarii i Judy przez Boga za bałwochwalstwo i potępia ludzi obmyślających zło. Pod koniec kieruje uwagę mimo niewłaściwych postępków Izraelitów na miłosierdzie Boże.

Proroctwa o zagładzie Samarii Micheasz musiał ogłosić jeszcze przed zburzeniem tego miasta w roku 722 p.n.e.

Druga część (3:1 do 5:15) to surowa krytyka przywódców Izraela, którzy uciskają swoich rodaków. W niej także potępia fałszywych proroków, którzy nie zapewniają rzetelnego przewodnictwa, wskutek czego lud Boży się błąka. Piętnuje władców obciążonych winą krwi.

Wśród biblistów zachodzi zgoda, że autorem głównej części jest Micheasz, natomiast autorstwo pozostałej części, a zwłaszcza zapowiedzi przyszłej szczęśliwości, jest kwestią sporną.

Bowiem potem prorok zmienia temat, mianowicie opisuje koniec dni, w którym zostanie przywrócone wielbienie Boga na Jego górze. Wspomina o czasach gdy nie będą już ćwiczyć do wojny, lecz każdy usiądzie pod swoją winoroślą i niczego nie będzie się obawiać. Zanim to się stanie Micheasz zapowiada Syjonowi wygnanie do Babilonu.

W tej części także czytamy o władcy Izraela - którego wyda Betlejem Efrata - i który okaże się wielki aż po krańce ziemi. Według interpretacji chrześcijańskiej mowa tu o Jezusie Chrystusie, który urodzi się w tym mieście. Pod koniec tej części prorok wspomina o asyryjskim najeźdźcy, który niedługo zostanie zmuszony do odwrotu, a kraj jego będzie spustoszony.

Część trzecia omawia w formie dialogu z Bogiem niezwykły proces, który Bóg ma z Izraelem. Stwórca przypomina im czego dla nich dokonał i oczekuje zgodnie z ich zawartym przymierzem by czynili zadość sprawiedliwości, miłowali życzliwość i chodzili z Bogiem. Gdyż oni zamiast tego podążają za niegodziwością oraz bałwochwalstwem. Prorok ubolewa nad upadkiem moralnym swych rodaków, ale nie traci otuchy. Zapowiada karę jaką wymierzy im Bóg, ale również zapowiada wyzwolenie.

Całą księgę Micheasz ukończył zapewne przed upływem rządów króla Ezechiasza.

To jeszcze fragment, z optymistycznym zakończeniem, bo chyba wszyscy potrzebujemy odrobiny optymizmu:
Biada mi, żem się stał jak pokłosie w lecie, jak resztki po winobraniu: nie ma grona do zjedzenia ani wczesnej figi, której łaknę. Wyginął z ziemi pobożny, prawego nie ma między ludźmi; wszyscy bez wyjątku na krew czyhają, jeden na drugiego sieć nastawia. Do złego - choćby obu rękoma; do czynienia dobrze książę żąda złota, sędzia podarunku; dostojnik według swego upodobania rozstrzyga i wspólnie sprawę przekręcają. Najlepszy z nich - jak cierń, najsprawiedliwszy z nich - jak płot kolczasty. Dzień stróżów twoich, nawiedzenia twego nadszedł; teraz padnie na nich popłoch. Nie ufajcie przyjacielowi, nie zawierzajcie powiernikowi, nawet przed tą, która spoczywa na twoim łonie, strzeż wrót ust swoich. Bo syn znieważa ojca, córka powstaje przeciw swej matce, synowa przeciw swej teściowej: nieprzyjaciółmi człowieka są jego domownicy. Ale ja wypatrywać będę Pana, wyczekiwać na Boga zbawienia mojego: Bóg mój mnie wysłucha.”