czwartek, 13 czerwca 2019

Teologia ubóstwa

09.01.2016


Księga Sofoniasza w kanonie hebrajskim stanowiła dziewiątą część Księgi Dwunastu Proroków Mniejszych, znajduje się wśród ksiąg prorockich Starego Testamentu.

Autorem księgi jest Sofoniasz, z hebrajskiego: Cefan-jah oznacza "oby Jahwe odsłonił".
Był on synem Kusziego (ew. Kuszyty), a jego przodkami byli Gedaliasz, Amariasz i Ezechiasz. Kuszyci oznaczali mieszkańców terytorium Etopii, a więc tak długa lista przodków mogła sugerować, że autor nie był sam Hebrajczykiem czystej krwi, miał jednak hebrajskie pochodzenie. Ezechiasz może oznaczać króla Ezechiasza, o czym może świadczyć też dobra orientacja proroka w życiu dworu królewskiego i odwaga w jego krytyce. Sofoniasz mógł należeć do grupy proroków i lewitów uczestniczącej w reformie Jozjasza, innym był m.in. Jeremiasz. Był prawdopodobnie mieszkańcem Jerozolimy, o czym świadczyła dobra znajomość miasta i jego mieszkańców - widoczna przede wszystkim w pierwszym rozdziale księgi.

Nagłówek księgi określa jednoznacznie czas powstania proroctwa na za czasów Jozjasza, syna Amona, króla judzkiego. Rozdziały 1 i 2 powstały prawdopodobnie po 640 r p.n.e., natomiast fragment 3,1-17 w latach 612-609. Epilog księgi: 3,18-20 mógł być dodatkiem z okresu wygnania babilońskiego. Wyrocznie z rozdziału 2 przeciwko Asyrii poprzedzały na pewno upadek Niniwy w roku 612 p.n.e., a wyrocznie przeciwko Filistynom mogły powstać około 628 p.n.e i być związane z podbojami króla Jozjasza.

Kanoniczność księgi Sofoniasza nigdy nie podlegała wątpliwości. Księga przekazuje autentyczne proroctwo Sofoniasza, jedynie niektóre fragmenty, m.in. 2,7.10.11 oraz 3,10 uznawane były (m.in. A. van Hoonacker) za dodatki redakcyjne, być może z okresu powygnaniowego. Tekst księgi został przekazany w dobrym stanie.

Na treść księgi Sofoniasza składają się krótkie mowy, wygłaszane przy różnych okazjach, choć można je także potraktować jako jedną dużą mowę, o zmieniającym się temacie. W pierwszej części Sofoniasz opisuje "dzień gniewu" nad mieszkańcami państwa judzkiego, którzy popełniają szereg grzechów. Kilkukrotnie prorok wymienia bałwochwalstwo, czyli oddawanie czci Baalowi, asyryjskim "wojskom niebieskim" oraz Milkomowi, amonickiemu bóstwu utożsamianemu niekiedy z Molochem. Następnie prorok piętnuje obce zwyczaje, nawet w dziedzinie ubioru. Najważniejsza jest jednak obojętność mieszkańców Judy wobec działania Boga, którą autor określa jako "zastyganie na swych drożdżach"; przenośnia dotyczy procesu wytwarzania wina, gdy zbyt długie jego przetrzymywanie powodowało zgęstnienie napoju. Zapowiadana przez proroka zagłada miała się zacząć od części Jerozolimy i następnie rozlać na cały świat. W drugim rozdziale Sofoniasz nawołuje do pokory i pokuty, gdyż jedynie zdanie się na łaskę Boga może ocalić Judę. Następują proroctwa przeciwko narodom pogańskim. W trzeciej części powracają wyrocznie przeciwko Jerozolimie. Sofoniasz wymienia uchybienia moralne każdej klasy społecznej - rządzących, sędziów, proroków i kapłanów. Część tę kończy, być może ironiczne, wezwanie do oczekiwania na zniszczenie. Ostatnia część księgi nagle odwraca jej nastrój i zapowiada powszechne nawrócenie. Obejmie ono narody pogańskie, a także triumf pokornej reszty Izraela. Księga kończy się pieśniami o odnowionej Jerozolimie.

Księga Sofoniasza wprowadziła teologię ubóstwa, która została później rozwinięta m.in. w księdze Jeremiasza, Psalmach oraz Pieśni o Słudze Pańskim z księgi Izajasza. W dniu gniewu Pańskiego ocalona miała być tylko mała reszta, którą charakteryzuje wypełnianie prawa Bożego, szukanie sprawiedliwości i ubóstwo, przy czym Sofoniaszowi chodzi o szczególne, wewnętrzne nastawienie i oderwanie od ziemskich wartości. Sofoniasz rozwinął pojęcie Reszty Izraela spotykane u wcześniejszych proroków - mówiąc o "szukających Boga", wspomniał też o "szukających ubóstwa", określił ich też wreszcie jako anawim - ubogimi ziemi. Dzięki Księdze Sofoniasza, ubóstwo przestało być określeniem jedynie społecznym, a stało się pojęciem z kategorii religijnej. W Księdze Sofoniasza pojawia się zapowiedź uniwersalnego zbawienia, obejmującego również narody pogańskie. Brak w niej jednak zapowiedzi stricte mesjańskich, choć niektórzy (G. Rinaldi) sam finał księgi określali jako mesjański.

W Starym Testamencie, Księga Sofoniasza była cytowana przez Joela. W Nowym Testamencie nie ma bezpośrednich cytowań z księgi Sofoniasza. W myśli chrześcijańskiej Księga Sofoniasza pojawiła się dopiero na początku III wieku, gdy w swoim Komentarzu do Listu do Rzymian cytował ją Orygenes. Według Tadeusza Brzegowego, w Kościele Katolickim, który po Soborze Watykańskim II opowiedział się po stronie ubogich, Księga Sofoniasza może stanowić fundamenty teologii ubóstwa.

To jeszcze cytat:
„Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, (jak w dniu uroczystego święta). Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi. Oto Ja sprawię (zagładę) wszystkim, którzy cię uciskali w owym czasie, a zachowam chromych i wygnanych zgromadzę; i zgotuję z nich chwałę i sławę na całej ziemi, gdzie doznawali zawstydzenia. W owym czasie was przywiodę, w czasie, gdy was zgromadzę; albowiem dam wam imię i chwałę u wszystkich narodów ziemi, gdy odmienię wasz los na waszych oczach - mówi Pan.”

wtorek, 11 czerwca 2019

Marzec 2017


1 marca 2017
Wyniki w miarę stabilne.
Mam trochę ponad tydzień wolnego. Musze się postawić na nogi, bo jestem zdechlak…


2 marca 2017
Odpoczywam…

Być może wieczorem będę miała już zarezerwowany nocleg!  

3 marca 2017
Następna warstwa zęba wkręcona. Śmieszne uczucie to wkręcanie. 

Zarezerwowałam noclegi!  Już się tak cieszę, jakbym jutro miała jechać. A to jeszcze cztery miesiące.  

4 marca 2017
Nie warto pukać i stukać, jak ktoś nawet judasza uchylić nie chce.
Znalazłam na zaprzyjaźnionym blogu. Jak tu nie wierzyć w sygnały z góry?

Tylko czy ja to potrafię? Tak nie pukać?  

6 marca 2017
Zrobiłam 67 pierogów. 
Bardzo miła wiadomość z rana. 

Zamierzam dziś prawdziwie poćwiczyć.

7 marca 2017
Wypełniłam deklarację podatkową!!! Jestem wielka!!! 
Dziś rano ponownie bardzo miła wiadomość.  

8 marca 2017
Świetne życzenia dostałam od I.
Przyjmij życzenia, Babo kochana
od drugiej baby, z samego rana.
Niech dzień cały będzie radosny!
Bądź zdrowa, Babo! Byle do wiosny!
Szczęścia życzę Tobie, sobie
i kobietom na całym globie!
Niech żyje cellulit i kurze łapki
bo i tak jesteśmy fajne babki!!!

Super. :))))

9 marca 2017
Bardzo miłe popołudnie z A. Dziś pojechał odwiedzić M. 
Dziś się obudziłam bardzo wcześnie i z dużą energią, więc już zrobiłam masę rzeczy. Teraz trochę mi się ziewa, ale to najwyżej się dziś wcześniej położę.

A zdecydował, że chce pojechać ze mną w góry.  Dziś zadzwonię i dorezerwuję nocleg. Mam nadzieję!  

10 marca 2017

Ząb wstawiony.  

12 marca 2017

No i kończy się weekend…

13 marca 2017
Dziś w teatrze. Fajnie było. 
Zrobiłam trochę różnych rzeczy, jeszcze godzinka pracy, powiesić pranie i zrobię sobie wolne. 

14 marca 2017
Najtrudniejszy dzień tygodnia za mną. Jutro już będzie nieco łatwiej. A przynajmniej tak mi się wydaje…
Poćwiczyłam. Jak dobrze… 
Tęsknię. :/

16 marca 2017
A skręcił sobie stopę… :/ Proponowałam, żeby się do mnie przeniósł. Ale nie chce. W sumie mu się nie dziwię – czwarte piętro. 
Jeszcze jutro i weekend. Spać mi się chce…

17 marca 2017
Z rana bardzo miła wiadomość. 
Weekend!!!!
Zaczęłam od pomalowania listewek do ramki. A potem wielkie gotowanie.  

18 marca 2017
Jak dobrze, że są weekendy…  

19 marca 2017
Wczoraj wieczorem znów miła wiadomość. 
Ciężkawy tydzień przede mną, codziennie coś…

20 marca 2017
Niedobrze… W konkursie pojawił się kontr – kandydat po linii…

21 marca 2017
Wykańczający dzień…
Czy moja mama to zawsze musi do mnie dzwonić do mnie wtedy kiedy ja jestem najbardziej zmęczona? Nie wtedy kiedy mam wolne całe popołudnie, tylko wtedy kiedy wracam do domu po 12 godzinach podpierając się nosem?

22 marca 2017
Tęsknię…

24 marca 2017
Nareszcie weekend!!!
Jestem padnięta…
Ale wczoraj wieczorem miła wiadomość. 
A dziś koło południa świetne wieści z konkursu na dyrektora. Może nie zginiemy jeszcze z pięć lat. 

25 marca 2017
Nordik. Puzzle. Prasowanie. Przyklejanie ramki. Pranie. Zamiatanie balkonu. Może dosyć?  

26 marca 2017
Puzzle w ramce już na ścianie. Ładnie wyszło, jestem zadowolona i bardzo z siebie dumna. 
A poza tym tęsknię…
A jeszcze bardziej poza tym – mam syndrom poniedziałku…

27 marca 2017
Jestem wściekła na swoich współpracowników (niektórych) tak, że bym pogryzła normalnie…

28 marca 2017
No i kolejny zabójczy wtorek minął. Jeszcze dwa takie tylko!!!  

29 marca 2017
Dzisiaj to się zmęczyłam bardziej niż wczoraj… 
A poza tym znów jestem odstawiona na boczny tor. :/

30 marca 2017
Dziś pierwszy raz od 34 lat NIE zrobiłam czegoś, co robiłam zawsze i to z własnej woli, a nie z powodu niesprzyjających okoliczności. Jestem sama sobą zdziwiona, bo nie wiedziałam, że coś takiego jest możliwe. Najwyraźniej dopiekła mi ta sytuacja bardzo.

31 marca 2017
Dobrze, że już weekend, a potem mam luźniejszy tydzień…

niedziela, 9 czerwca 2019

Wszystko, czego trzeba się nauczyć

29.02.2016


- Wypijmy – powiedziała Elżbieta, podnosząc ku niemu kieliszek.
Graeber zaśmiał się.
- Właściwie powinniśmy być teraz sentymentalni i smutni i prowadzić poważne rozmowy. Zamiast tego zjedliśmy pół zająca, uważamy, że życie jest cudowne, i dziękujemy za to Bogu.
- Przecież tak chyba lepiej?
- To jedyne, co można zrobić. Jeśli się nie ma wymagań, wszystko jest darem.
- Nauczyłeś się tego na froncie?
- Nie, tutaj.
- To dobrze. To właściwie jest wszystko, czego trzeba się nauczyć, prawda?


Erich Maria Remarque „Czas życia i czas śmierci”


piątek, 7 czerwca 2019

Warren Wiebe „Live each day”

28.12.2015


Times gone by and times to come
Things I did and all I've left undone
Fate gave me our second chance
Now I sing, I laugh and love romance

A solitary rose for beauty's sake it grows
And still nobody knows how to create a rose

Life and breath are just not ours to give
Each day we take for granted is a gift we live
We don't hold tomorrow in our hands
And so I've learned to live each day the best I can

We don't see with just our eyes
And love won't leave in spite of our goodbyes
All we keep to take with us
When we go is all we leave behind

A solitary rose for beauty's sake it grows
And still nobody knows how to create a rose

Life and breath are just not ours to give
Each day we take for granted is a gift we live
We don't hold tomorrow in our hands
And so I've learned to live each day the best I can

Life and breath are just not ours to give
Each day we take for granted is a gift we live
We don't hold tomorrow in our hands
And so I've learned to live each day the best I can

And so I've learned to live each day the best I can
And so I've learned to live each day the best I can

środa, 5 czerwca 2019

Sen Julii

06.04.2012


Jasne słońce na mojej poduszce, lżejsze niż kołdra
Czy pozwoli wierzbie płaczącej objąć się konarami?
Sen Julii, królowa łodzi snów, królowa wszystkich moich snów.

Każdej nocy gaszę światło, czekam na pannę młodą w aksamicie
Czy pokryty łuskami pancernik znajdzie mnie tu, gdzie się chowam?
Sen Julii, królowa łodzi snów, królowa wszystkich moich snów.

Czy złamie mnie ten mglisty mistrz, czy klucz otworzy mój umysł?
Czy te śledzące mnie kroki złapią mnie? Czy naprawdę umieram?
Sen Julii, królowa łodzi snów, królowa wszystkich moich snów.

Tytuł oryginału : „Julia dream”
Autor : Pink Floyd