środa, 18 września 2019

Tezy na drzwi


  1.  Bóg stworzył ziemię. Wielokrotnie.
  2. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. Ze wszystkimi konsekwencjami słowa „podobieństwo”.
  3. Bóg to ewolucja.
  4. Bóg obiecał, ze już nie ukarze ludzi POTOPEM. Zostało jeszcze dużo innych opcji.
  5. Biblia zawiera dużo ludzkich wymysłów, którymi próbowali wytłumaczyć to, czego nie rozumieli.
  6. Ludzie przypisują Bogu cechy, których on nie ma.
  7. Słowo Boże zostanie jeśli odsiejemy z Biblii to co dopisali tam kolejni żądni sławy pisarze.
  8. Przykazania z Mojżeszowych tablic są podstawą postępowania – obojętnie czy podzielimy je na 9, 10 czy 11 punktów.
  9. Jezus był fajnym gościem, ale miał sporo dziwnych poglądów – jak każdy człowiek.
  10. Bóg jest wszędzie, wszędzie nas słyszy, wszystkich nas rozumie, nie potrzebujemy do rozmowy z nim specjalnych strojów, miejsc i słów.




poniedziałek, 16 września 2019

Listopad 2017


1 listopada 2017
Smutny dzień… Dobry do rozmyślań… Które w moim przypadku też są smutne…


2 listopada 2017

Nadal wszystko odkładam. I dobrze mi z tym.  

3 listopada 2017

A dziś miałam sporo energii. Ależ się z tego ucieszyłam! Zrobiłam kupę rzeczy w domu i w pracy też intensywnie się udzielałam. 

 4 listopada 2017
Zrobiłam 126 pierogów. :)))
120 zamroziłam, sześć zjadłam.  

5 listopada 2017

Ja to jednak lubię lenistwo…  

6 listopada 2017

Na razie mam energię, więc działam.  

7 listopada 2017
Wypełniam wszystkie swoje obowiązki, znaczy na razie energia jest. 

Miłe niespodzianki ostatnich dni skłaniają mnie do przemyśleń…

8 listopada 2017
Oczy mnie bolą…

Wyglądało na to, że się dziś ze wszystkim nie wyrobię, a tu całkiem wygląda na to, że jestek się wyrobię. Zostały mi dwie rzeczy, a do 19 jeszcze 25 minut. Na luziku.  

9 listopada 2017
Nikt by nie powiedział „diem perdidi” o moim dzisiejszym. Pracowity od świtu do zmierzchu, a nawet trochę dłużej.

I dobrze, że jutro już piątek, choć ten tydzień przetrwałam zaskakująco lekko!  

10 listopada 2017
Przed południem miła niespodzianka. 
Jak dobrze, weekend… 

Coraz więcej prezentów gwiazdkowych mam kupionych.  

11 listopada 2017
Sobota pracowicie odpoczynkowa. 

Hmmm, co by tu sobie obejrzeć…  

12 listopada 2017

To co się działo na Święcie Niepodległości zwiastuje już chyba koniec świata.  

13 listopada 2017

Okazuje się, że nie tylko ja jestem przerażona tym, co się dzieje. Jak to dobrze z kimś porozmawiać, od razu człowiekowi lepiej, jak wie, że nie jest z tym wszystkim sam, a najbliżsi ludzie myślący tak samo to nie sa dopiero ci w redakcji sokuzburaka w Londynie…

14 listopada 2017
Dzisiejszy dzień minął mi jak pięć minut.

Matkoboska jak mnie wszystko boli. No oczywiście nie wszystko dosłownie, ale tak się czuję. Kostka, kolano, płuca, język, brzuch, szyja. To chyba wystarczy…

15 listopada 2017
Fajnie dzień minął. A ile pracy zrobiłam! 

A teraz spać mi się chce.  

16 listopada 2017
Lubię u siebie taki stan when I feel I could take on the whole world. 

Nie myślę wtedy o rencie, zasiłku zdrowotnym, zwolnieniu itd. tylko, że dopracowałabym nawet do normalnej emerytury.  

17 listopada 2017
Ufff, weekend.

Od rana działałam bardzo sprawnie, ale jak już wróciłam do domu przed 17, to mam wszystkiego dosyć i gdyby nie Lista to bym normalnie spać poszła.  

18 listopada 2017
I’m angry but I still love you…

Przeczytałam „Emma i ja”. Poruszające. Jestem w stanie zrozumieć, jak mogło się tak stać, że wymyśliła sobie siostrę.

19 listopada 2017
Jak myślę o następnych trzech tygodniach to mi słabo…

Trzeba nie myśleć. Nie spinać się. Jak się nic nie zdąży – to się nic nie zdąży. Jak trzeba będzie iść na zwolnienie – to się pójdzie. Powoli.

20 listopada 2017

Po neurologu. Zmniejszone odruchy w stopach. Waliła tym młotkiem i waliła, a ja prawie nic. Skierowanie na prześwietlenie i dwa nowe leki.

21 listopada 2017

Dziś udało mi się zreanimować szybko, ale zmęczenie nadchodzi.

22 listopada 2017
Płytki spadły do poziomu sprzed lata.
Byłam zrobić prześwietlenie. 
Zrobiłam zakupy. 
Padłam na twarz… ;p

CDN jutro.

23 listopada 2017
Kolejny lekarz odhaczony. 

Jutro piątek!  

24 listopada 2017
Zdążyłam tylko pomyśleć o tym, że nie chcę już być wściekła, chcę tylko kochać. I od razu wczoraj wieczorem oberwałam po łbie, żeby mi się czasem w dupie nie poprzewracało.

Weekend.

25 listopada 2017
Zmęczenie mi się kumuluje. Fakt, ten tydzień był straszny.

Rano miła wiadomość.  

26 listopada 2017

Być może trochę odzyskuję zdolność do marzeń i nadziei. Być może.

27 listopada 2017

Jestem strasznie zmęczona. Spadek sił do dna.

28 listopada 2017
Rano nastąpił przełom. Ufff. Już myślałam, że to się jednak zakończy zwolnieniem.

Byłam na zakupach i posprzątałam sobie w salonie. Założyłam też świąteczną dekorację.  

29 listopada 2017

Na rehabilitacji oprócz prądów, lasera i podwieszek mam ćwiczenia na piłce.  Ale czad.  

30 listopada 2017
Oj, dziś zmęczona… Dobrze, że jutro tylko trzy godziny nadzoru i weekend.

Rehabilitacja dziś poszła szybko. Panie się ogarnęły z napływem nowych pacjentów.  

sobota, 14 września 2019

czwartek, 12 września 2019

Fisz Emade Tworzywo „Telefon”

18.07.2016


 Chciałbym być twoim telefonem
 Przy którym teraz śpisz
 Głaszczesz go i pieścisz
 Ustami gładzisz ekran i

 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Wokół krążyć jak satelity
 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Jak ekskluzywne kosmetyki

 I nie przestane
 Choć na sekundę
 Kręcę się wokół
 Jakbym dronem był
 Chciałbym bliżej być
 Tuż przed oczami
 Chciałbym gdy tańczysz
 Coraz bliżej być

 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Wokół krążyć jak satelity
 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Jak ekskluzywne kosmetyki

 Chciałbym być twoim telefonem
 Bez którego nie możesz wyjść
 Mie zasięg cała dobę

 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Wokół krążyć jak satelity
 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Jak ekskluzywne kosmetyki

 I nie przestane
 Choć na sekundę
 Skacze przy tobie
 Jakbym w ogień szedł
 Chciałbym bliżej być
 Tuż przed ustami
 Jak jakiś botoks, iphone i seks

 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Wokół krążyć jak satelity
 Chciałbym bliżej być
 Ciebie bliżej być
 Jak ekskluzywne kosmetyki

 Chciałbym być teraz małym dronem
 Pokonać setki kilometrów by
 Zawisnąć nad twym domem
 I obserwować twoje drzwi
 Mógłbym lecieć tuż nad ziemią
 Zaglądać w twoje okna i
 Patrząc jak tańczysz z telefonem
 Którym tak chciałbym być

 Chciałbym teraz bliżej być
 Jak ekskluzywne kosmetyki
 Chciałbym teraz bliżej być
 Krążyć jak satelity

wtorek, 10 września 2019

Powojenne marzenie

25.04.2016


Powiedz mi prawdę, powiedz dlaczego ukrzyżowali Jezusa
Czy za to, że tatuś umarł?
Czy za ciebie? Czy za mnie?
Czy za to, że oglądałem za dużo telewizji?
Czy to ślad oskarżenie w twoich oczach
Gdyby Japońce
Nie byli tak dobrzy w budowaniu statków
Stocznie nadal byłyby otwarte nad Clyde
I to chyba nie jest zbyt zabawne dla nich
Pod wschodzącym słońcem
Gdy ich dzieci popełniają samobójstwo
Co myśmy zrobili, Maggie*, co myśmy zrobili
Co zrobiliśmy Anglii
Czy powinniśmy krzyczeć, czy powinniśmy wrzeszczeć
„Co się stało z powojennym marzeniem?”
Och, Magiie, co myśmy zrobili?


*Margaret Thatcher

Tytuł oryginału: „The post war dream”
Autor: Pink Floyd