wtorek, 21 kwietnia 2020

Jeden błąd

26.04.2020


Niespokojne spojrzenie omiata zniszczony pokój
Szkliste spojrzenie i byłem na drodze do katastrofy
Muzyka grała i grała, gdy wirowaliśmy bez końca
Żadnych oznak, ani słowa, by obronić jej godność

Tak, tak — szepnęła na moją prośbę
Rzuciła grzywą włosów a moja stanowczość została poddana próbie
Utonęliśmy w pożądaniu, nasze dusze w ogniu
Poprowadziłem na pogrzebowy stos
Nie myśląc o konsekwencjach
Poddałem się swojej dekadencji

Jeden błąd i wpadamy w pułapkę
Zdaje się, że to trwa sekundę
Chwilowy brak rozsądku
Który wiąże dwa życia
Mały żal, nie zapomnisz
Sen dziś w nocy nie przyjdzie

Czy to była miłość, czy tylko myśl o miłości?
Czy może to zrządzenie losu
Które zdawało się pasować jak rękawiczka?
Chwila minęła, a ziarno zostało posiane
Zbliżał się koniec roku i nikt nie chciał zostać sam

Jeden błąd i wpadamy w pułapkę
Zdaje się, że to trwa sekundę
Chwilowy brak rozsądku
Który wiąże dwa życia
Mały żal, nie zapomnisz
Sen dziś w nocy nie przyjdzie


Tytuł oryginału : „One slip”
Autor : Pink Floyd

niedziela, 19 kwietnia 2020

Łaska

23.05.2017


Łaska
Ona bierze winę na siebie
Ona przykrywa wstyd
Usuwa plamę
To mogłoby być jej imieniem

Łaska
To jest imię dla dziewczyny*
To jest też myśl, która
Zmieniła świat

I kiedy ona idzie ulicą
Możesz usłyszeć smyczki
Grace znajduje dobroć
We wszystkim

Łaska
Ona ma chód
Nie na banderoli na kredzie
Ona ma czas na rozmowę

Ona podróżuje na zewnątrz
Karmy, karmy
Ona podróżuje na zewnątrz
Karmy

Kiedy ona idzie do pracy
Możesz usłyszeć smyczki
Grace znajduje piękno
We wszystkim

Łaska
Ona nosi świat na swoich biodrach
Żadnego kieliszka szampana dla jej warg
Żadnych obrotów albo podskoków
Między koniuszkami palców

Ona nosi perłę
W doskonałym stanie
Co raz było jej
Co raz było tarciem
Co zostawiło ślad
Nie plami już dłużej

Ponieważ łaska kształtuje piękno
Z brzydoty

Łaska znajduje piękno
We wszystkim

Łaska znajduje dobroć
We wszystkim



Tytuł oryginału : „Grace”
Autor : U2



* Grace – czyli w tłumaczeniu „łaska”, to również bardzo częste imię żeńskie



To już ostatni utwór z płyty „All that you can’t leave behind” („Wszystko, czego nie możesz zostawić”) wydanej 30.10.2000.

piątek, 17 kwietnia 2020

Kościół w czasach zarazy


Po miesiącu kwarantanny okazuje się, że :
  1. Do spowiedzi nie trzeba przystępować
  2. Na msze nie trzeba chodzić
  3. Pokarmy można poświęcić samemu w domu
  4. Chrzciny można odłożyć (ja postuluję do pełnoletności dziecka ;p)
  5. Religia się w szkole nie musi odbywać

Ciekawe czy ktoś z katolików się zastanowi, po co w ogóle im ten budynek w takim razie i ten facet w sukience robiący za pośrednika? (moim zdaniem po kasę…)

Czy naprawdę dzieciak musi spędzać dwie godziny na lekcji religii, zamiast z rodziną albo na świeżym powietrzu? (skoro nauczy się tam raczej, że pandemia jest karą za homoseksualizm, bo przecież nie za pedofilie w kościele)

Czy ktoś zastanowi się nad stwierdzeniami typu „w kościele jest Bóg, to tam się nie można zarazić”? (Bóg nam po to dał rozum, żebyśmy wiedzieli co to są wirusy, ale niektórzy się zatrzymali w średniowieczu)

Myślcie, ludzie, od tego macie organ zwany mózgiem, Bóg go bez przyczyny nie włożył do czaszki. (choć niektórzy maja go chyba tylko po to, żeby ich do ziemi dociążał)

środa, 15 kwietnia 2020

Lipiec 2019


01.07.2019
Przebimbałam dzień. Miało być chłodniej i było, ale nie aż tak żebym była w stanie coś zrobić. I trudno.

02.07.2019
Dziś z głupia frant pojechałyśmy z mamą na M. Spacerek wokół stawów, siedzenie na ławeczce. Bardzo miło.
Potem zakupy, jedzenie czytanie. Zrobiłam tez pół czwartku. ;p Nic dziwnego, że dni tygodnia mi się myla. ;p
Usiłowałam przekonać A, że kilkanaście godzin za kółkiem przy dziwnym stanie kręgosłupa A. nie jest dobrym pomysłem, żeby przynajmniej zasięgnęli opinii neurologa przed wyjazdem. :/

03.07.2019
Dziś pół dnia spędziłam z L. Spacer, lody, pogaduchy. Fajnie. J
Potem dokończyłam czwartek. ;)
Spac mi się chce. Żle spałam w nocy i to jest to. Ale musze wytrzymać chociaż do 21, bo inaczej pewnie nie usnę, albo obudze się o czwartej. ;p

04.07.2019
Spędziłam dzień w Ogrodzie Botanicznym. Taka spontaniczna decyzja. Super było. J
A potem trzy odcinki ER i prasowanie. Też ok. ;)

05.07.2019
Prawie zrobiłam dzień. ;) Co zostało – to jutro.
Spotkanie z I bardzo miłe. Partyjka Star Wars Monopoly – genialna. I wygrałam! :D

06.07.2019
Mój dzień dziś składał się w zasadzie prawie tylko ze spania. ;)

07.07.2019
Skończyłam dziś dwie książki. Siedziałam na balkonie zawinięta w koc. J
I zrobiłam sobie SPA. Suuuper. J

08.07.2019
Dostałam skierowanie na biopsję. No i dobrze, może mi się trochę biust zmniejszy jak odciągną. ;)
Dzwoniła B, wyjada po mnie na dworzec. Na myśl o Szklarskiej od razu się uśmiecham. J

09.07.2019
Dziś spędziłam dzień u R. Bardzo miło.
Popadało. Dobrze, niech leje. J

10.07.2019
Dom wysprzątany.
Byłam u neurologa, dostałam skierowanie na MRI.
Lista rzeczy do zrobienia na jutro gotowa.
Leje. I dobrze. J

11.07.2019
Wszystkie sprawy pozałatwiane.
Spakowana.
I’m so out of here. ;)
J J J

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

O przeszłości

29.06.2017


Przeszłość jest kufrem na strychu, pełnym okrawków i resztek; niektóre są cenne, a inne całkowicie bezużyteczne. Wolałabym nie otwierać tego kufra, ale on się uchyla przy najlżejszym wietrze, sam, bez niczyjej pomocy, i zanim zdążę zmiarkować, co się dzieje, jego zawartość zostaje rozrzucona wokoło. Wkładam te resztki z powrotem. Dobre i złe wspomnienia, kolejno, jedno za drugim – lecz tylko po to, żeby kufer znowu się otworzył, kiedy zupełnie się tego nie spodziewam.


(i zupełnie nie wiem, gdzie to przeczytałam!)