wtorek, 19 maja 2020

Ciąg dalszy nastąpił


Piotr Metz odszedł z Trójki, a na pożegnanie pokazał wszystkim smsa, którego dostał od nibydyrektora Trójki :


Nie widać? Pani Kamińska?


A może ktoś potrzebuje jeszcze wyraźniej? Panie Czabański?


Pan Kowalczewski też chce specjalnie dla siebie jakby może zapomniał, że wysłał?



BRAWO PANIE PIOTRZE!
Wspaniale, że zachował Pan tego smsa i że zdecydował się Pan go ujawnić.

A teraz czekam, żeby te wszystkie osoby, które opluwały Marka Niedźwieckiego, Bartosza Gila i innych pracujących na stałe przy Liście ODSZCZEKAJĄ  te oszczerstwa i PRZEPROSZĄ PUBLICZNIE!
Nie zaszkodziłoby też gdyby zebrali się i BŁAGALI  Marka Niedźwieckiego i wszystkich innych, którzy odeszli teraz i przedtem  o powrót do Trójki - tylko po to, żeby tamci mogli ROZEŚMIAĆ IM SIĘ W TWARZ I POWIEDZIEĆ "NIE"!
A potem należy PODAĆ SIĘ DO DYMISJI bo nie można zajmować takich stanowisk będąc tak chamsko nieuczciwym.



Więcej tutaj:
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dziennikarz-trojki-do-dyrektora-kazik-wygral-liste-uczciwie-z-ogromna-przewaga-prosil-pan-zeby-zrobic-cos-z-tym

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25956203,dziennikarz-trojki-w-liscie-do-dyrektora-mechanizm-glosowania.html

sobota, 16 maja 2020

Kazik w Trójce

Wczoraj (15 maja 2020) na Liście Przebojów Trójki zadebiutowała piosenka Kazika.
Była w zestawie do głosowania, ludzie poklikali i zadebiutowała.
Od razu na pierwszym miejscu, co się już nie raz zdarzało różnym piosenkom, które wyjątkowo wpadały w ucho słuchaczom Trójki.
A ta wpadła w ucho, oj wpadła. Bo słuchacz Trójki nie trąba i rozumie różne sprawy.


I co?
Ano CENZURA WRÓCIŁA.
PRL welcome to.
Za PRLu nie pozwolili grać Maanamu, teraz jak Kazik krytykuje szeregowego posła, który nie przestrzegał prawa, to notowanie zniknęło ze strony.
Potem zniknęła Lista. Kliknijcie sobie. "wystąpił błąd".


A potem takie coś:

Szanowni Słuchacze,
podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy.
W związku z tym Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania. Wyrażamy ubolewanie i przepraszamy wszystkich słuchaczy za zaistniałą sytuację. Na kolejne głosowanie Listy Przebojów Trójki zapraszamy 22 maja o stałej porze.

Tomasz Kowalczewski
Dyrektor-Redaktor Naczelny
Programu 3 Polskiego Radia

Jak temu człowiekowi nie wstyd się podpisać pod czymś takim? 
Zmanipulowano wyniki? Znaczy komputer się dogadał sam ze sobą i zmanipulował? Czy też ten pan uważa, że głosy nadal sa liczone ręcznie z pocztówek? 
A pierwsze zdanie to lepsze niż u Berei, czyli trzeba być na Liście, żeby być na Liście. Nie może być w zestawie do głosowania żadnych utworów z poza listy. Bo jakże to tak. Przecież nam sie podobają tylko utwory, które znamy. 

Brak mi słów. 
Wszyscy prawie już odeszli z Trójki, których słuchałam. 
Myślę, że po tej akcji panów Niedźwieckiego i Barona też już tam nie usłyszymy. 

Ja też wyrażam ubolewanie. Że Trójkę tak władza zniszczyła. 
I też przepraszam. Ale nie będę już słuchać. 

piątek, 15 maja 2020

Dwa bieguny


21.08.2017

Czy wiedziałeś... że wszystko ułoży się dla ciebie tak źle
I czy widziałeś, że wszystko ułoży się tak dobrze dla mnie
Dlaczego mówiliśmy ci wtedy
Że zawsze byłeś złotym chłopaczkiem
I nigdy nie stracisz tego światła w swoich oczach

Hej, ty... czy kiedykolwiek zdałeś sobie sprawę z tego, czym się stałeś
I czy widziałeś, że nie uciekasz tylko przede mną
Czy wiedziałeś to cały czas, ale i tak cię to nie obchodziło,
Prowadząc ślepców, podczas gdy wpatrywałem się w stal w twoich oczach

Deszcz padał powoli na wszystkie dachy niepewności,
Myślałem o tobie i wszystkie te lata i smutek odeszły ode mnie
I czy wiedziałeś...
Nigdy nie pomyślałbym, że stracisz to światło w swoich oczach


Tytuł oryginału : „Poles apart”
Autor : Pink Floyd

środa, 13 maja 2020

Bez kształtu

29.06.2020


Nie mam domu w tym świecie,
Tylko poważne spojrzenie w czas
Nie mam nadziei na tym świecie
Tylko ciebie, a nie jesteś moja.
Bez kształtu
Bez wiary,
Bez kształtu
W twoich oczach brak koloru.
Na twym niebie brak słońca.
Nie ma wyścigu, jest tylko nagroda.
Nie ma jutra, tylko dzisiejsza noc.
Bez kształtu
W tym jest różnica,
Możesz objąć myślami cały świat
Wciąż, kochana, wciąż tak mądra, tak piękna.
Bez ciężaru
Bez kształtu
Dalej, nie znosisz mnie.
Dalej, nie znosisz mnie.
Ciężar teraz, ciężar, nie znosisz mnie
Bądź ciężarem na mnie.
Bądź ciężką ręką, ścianą piasku.
Bądź ciężkim odważnikiem, dociążającym mnie
Bez kształtu
Bez ciężaru
Bez nienawiści


Tytuł oryginału : „Stateless”
Autor : U2

poniedziałek, 11 maja 2020

Październik 2019


01.10.2019
Zmęczyła mnie dziś praca.
Potem w domu sporo rzeczy zrobiłam.
Chyba się dziś nie wyśpię, bo dopiero siadam do kompa a jest 19.35…

02.10.2019
Za późno poszłam wczoraj spac. Ale się fajnie oglądało The Voice. ;)
Dziś się elegancko wyrobiłam ze wszystkim, w domu i w pracy.

03.10.2019
Śnił mi się dziś mój onkolog. ;p
Miałam bardzo pracowity dzień.
Namoczyłam stopy w tym pszczelim przecierze. Ciekawe jakie będą efekty. ;)

04.10.2019
Zęby zrobione!!!!!!!!!!!!! J
Za pół roku na kontrolę oczywiście. Mam szczerą nadzieję, że na jakiś czas mam spokój. Ale oczywiście już zaczynam zbierac kasę, jakby się coś tfu tfu popsuło znów.
Weekend. J
Plany sa bogate. Ale nie dziś. Dziś relaks przy Liście. J

05.10.2019
Ranny nordik z mamą przekształcił się w grzybobranie. ;) Sama znalazłam dwa prawdziwki i sporo podgrzybków.
Potem realizowałam plany i nieźle mi szło.
Wpadł A z obiadem od chińczyka. J Przy okazji wylał z siebie wszystkie problemy kampanijno-stowarzyszeniowo-osobiste.
SPA dla stóp. Milutko. J

06.10.2019
Spacer. Trochę pracy. Byle do wiosny…

07.10.2019
Złe wieści. Jak to nie można się cieszyć z wyprzedzeniem. Ba mi zawsze mówiła „Nie dziel skóry na niedźwiedziu”. A ja co? :/
Ale poza tym dzień się przetoczył całkiem fajnie.

08.10.2019
Dziś bardzo mnie przygnębiła i zniechęciła praca. Do dupy to wszystko.

09.10.2019
Jakoś tak za szybko się wszystko dzieje.
Ale przynajmniej w robocie jestem w miarę na bieżąco.
Zaraz poćwiczę.
Byle do weekendu. ;)
D ma dwa tygodnie kolejne zwolnienia. W sumie mu zazdroszczę. ;)

10.10.2019
Dziś mija 10 lat odkąd założyłam pierwszego bloga. Kto by pomyślał… W sumie było ich pięć. Szkoda mi, że musiałam zamknąć „Galaktykę”. I nadal ciekawi mnie kto na mnie doniósł. ;p Aaaa, trudno, mam cztery pozostałe, czyli w sumie trzy, bo dwa w jednym. I tak jest dobrze. ;)
W pracy coraz większe absurdy. Sala fitness. Po jakiego czorta nam sala fitness? Daliby herbatę. Albo ręczniki. Albo nową drukarkę i ksero.
Za dwa dni wybory.

11.10.2019
Weekend!!!! J
W pracy dziś intensywnie, ale za to efektywnie. Zostałam pół godziny dłużej i udało mi się wszystko zrobić.
Wyprasowałam przy serialu. I ogólnie jestem obrobiona.
Jutro imieniny mamy świętuję. J

12.10.2019
Miałam się wyspać, to się obudziłam 5.40. ;p
Ćwiczenia. Nordik. Sprzątanie balkonu. Obiad z mamą. SPA domowe. Czytanie.
Musze iść dziś wcześniej spać!!!!
Jutro wybory.

13.10.2019
Spacerek z mamą. Piękna pogoda, zrobiłyśmy pożegnanie stawu. J
Zagłosowałam. A potem wyniosłam śmieci. Mam nadzieję, że obie te czynności pomogą w uzyskaniu odpowiedniego wyniku wyborów. :D
A potem „rozbójnik”, wszystkiego po trochu, sprzątania, odpoczywania, pracy.
W przypływie optymizmu orzekłam dziś, że zostało mi półtora miesiąca pracy. ;p;p;p;p

14.10.2019
Nie jest dobrze, ale nie jest źle. Mamy Senat. A zrealizował swój plan, ma dobre miejsce na liście, dobrą ilość głosów, jest z siebie zadowolony. J
Ponieważ w pracy byłam dziś tylko trzy godziny, sporo rzeczy zrobiłam w domu. J

15.10.2019
W miarę obrobiona.
Chyba zrobię A prezent w postaci jego wyniku w wyborach w ramce. J

16.10.2019
Dostałam dziś nadgodziny w pracy. Hmmmm. No zobaczymy jak to pociągnę.
A poza tym byłam u neurologa i widziałam swój mózg na komputerze. Ale czad. :D
Załatwiłam sporo spraw. Kupiłam między innymi ramke dla A. Jutro zrobię. J
I wysłałam prezent dla E. Ona się całkiem nie odzywa…

17.10.2019
USG pokazało torbiel na jajniku. Paradoks. ;p
Sporo dziś zrobiłam różnych rzeczy, któ®e patrzyły na moje ręce od dłuższego czasu.
Jutro piątek, jak dobrze.

18.10.2019
Weekend! J
Zaraz ruszam na imprezę. Ale jeśli mimo zaprzeczeń przyjdzie B, to wstaję i wychodzę.

19.10.2019
Ale była fajna impreza! Dawno się tak nie uśmiałam. Fajną grupą jesteśmy. Potańczylismy trochę, pojadłam smacznych rzeczy.
R się trzymał z daleka. Pewnie dobrze.
I stwierdziła „Nie całuję się dziś z Tobą”. Ha ha ha !
Dziś myślałam, że będę zdychać, bo późno bardzo wróciłam, po północy, no i to takie całkiem rozwalenie regularności, ale źle było tylko przez chwilę. Nordik mnie dotlenił, potem dużo piłam i szybko dostałam rozpędu. Pozamiatałam i umyłam podłogi wszędzie między innymi.
Ramka dla A gotowa.
Dziś złożyłam zamówienie na treść wpisu. Guess what. Wpisu brak. ;p

20.10.2019
Nadal działam sprawnie. Byłam z mama na spacerku. Popracowałam. Pomyłam sprzęty myjące po sprzątaniu. Zrobiłam pranie. Zaraz poćwiczę, bo jutro pracuję na obie zmiany, to nie dam rady.
Nieźle wyglądają moje finanse, mogę pomyśleć o jakichś fajnych prezentach gwiazdkowych dla wszystkich. J

21.10.2019
To był długi dzień.
Ale za to dostałam telefon z rehabilitacji dziennej i jestem zapisana na 31 października! Za 10 dni zaczynam trzy tygodnie! Już się dowiedziałam też, że dostanę na ten czas zwolnienie. Więc wszystko ok. J

22.10.2019
Długi dzień. Ale myślę już o tym, że za tydzień na rehab. Zaczełam w robocie wszystko przygotowywać na swoją nieobecność.

23.10.2019
Marnie się dziś czuję. W pracy po dwóch godzinach myślałam, że już przepracowałam z osiem i miałam wątpliwości, że w ogóle dotrę do końca dnia.
Ale jeszcze cztery dni i dużo wolnego.
Po powrocie z pracy już tylko czytałam i jadłam. Trudno. Nie wyrobię się w tym tygodniu z planem.

24.10.2019
Dziś też tylko praca i odpoczywanie. Jeszcze się nie otrząsnęłam z tego (chwilowego mam nadzieję) spadku formy do zera.

25.10.2019
Troszkę mi lepiej. Może od jutra cos się ruszy.
Mama chora. Oczywiście nic mi nie powiedziała, dziś podobno „jest już dużo lepiej”. Więc jutro ani w niedzielę się nie widzimy. To ja może coś nadrobię.

26.10.2019
Spałam 10h. Tego mi było potrzeba. Jest 8.20 i zaczynam ćwiczyć! J
Miałam wyrzuty sumienia, czy sąsiadów nie obudzę, ale od ósmej zaczęły się wyścigi, jest tak głośno, że umarły by już się dawno obudził. ;p

26.10.2019
Poćwiczyłam! Jestem z siebie bardzo dumna. J

26.10.2019
Ufff, po kąpieli. Gębusię mam czerwoną jak świeżo zerwany buraczek. ;)
Śniadanko było pyszne. Teraz sobie odpocznę. J

26.10.2019
To był intensywny dzień. Ale jestem zadowolona. Nie będę długo siedzieć, jeszcze chcę pospać. Była plan na drzemkę, ale jakos nie wyszło…. ;)

27.10.2019
Dziś już nie miałam az tyle energii co wczoraj, ale było ok. Trochę pracy, trochę odpoczynku. Plan dzienny zrobiony.
Teraz poniedziałek i wtorek i potem wolne. Jak dobrze.
Trzeba na poważnie zacząć myśleć o rencie. Bo już naprawdę zaczyna być to konieczne.

28.10.2019
Dziś byłam w szpitalu się dowiedzieć wszystkiego. Wydaje mi się, że to może być naprawdę dobre dla nie. J
Jeszcze jutro do pracy. Dziś jakos przetrwałam. Może i jutro się uda.

29.10.2019
W pracy „pozamiatałam po sobie” jak to określiła I. Jestem wykończona po załatwieniu tych wszystkich spraw.
Jutro hematolog. Pojutrze rehab.

30.10.2019
No! Płytki spadły do prawie niewyobrażalnego poziomu 480tys. J
Ale po namyśle pan doktor powiedział, że dawkę chemii zostawiamy na takim samym poziomie. Cholera. ;p Ale powiedział, że mogę czasem „zapomnieć” jakiegoś dnia połknąć w obiad. ;p
W pełni popiera moje plany urlopowe. I jest pełen nadziei, że bycie na chemioterapii pomoże.
Nastepnym razem widzimy się w Sylwestra. ;p
Jestem padnięta po wstaniu 4.50 ale bardzo zadowolona. J
Plus wczorajsza niespodziewana wiadomośc – fajnie. ;)

31.10.2019
Pospałam. Apteka. A potem do szpitala. Najpierw do lekarza czekanie. Potem na izbę przyjęć. W miarę szybko. Potem czekanie do lekarza na badanie. Badanie trwało godzinę! Potem zapis. Potem zwolnienie – system padł i w końcu dali mi papierowe. ;p Jak wyszłam z domu o 9, to wróciłam na 14. ;p
Nie miałam siły już na nic!
Ale jestem przeszczęśliwa. Będę miała po 8 zabiegów dziennie, w sumie 9 rozdzajów, i na pewno uda mi się dziewczyny w piwnicy namówić, żebym sobie ćwiczenia wszystkie możliwe robiła. Będzie ostro. Trzeba będzie brać ze sobą termos herbaty, drugie śniadanie i prawdopodobnie zupę.
Na razie jest taki problem, że mam kąpiel wirową, a nie posiadam czegoś takiego jak kostium. ;p Mam czas do poniedziałku, żeby coś wymyśleć. ;p