piątek, 25 września 2020
5.56 rano (Po raz pierwszy dzisiaj część 1)
środa, 23 września 2020
Mężczyzna i kobieta
maleńka, nie przejmuj się dzisiaj niczym
weź od słońca trochę ciepła
maleńka
wiem, że nie wszystko jest w porządku
ale jesteś jak miód na moim języku
prawdziwa miłość nie może zostać wynajęta
ale tylko prawdziwa miłość może zachować piękno niewinnym
nie mogłem nigdy zaryzykować
że stracę miłość na rzecz romansu
w tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
nie, nie mogłem nigdy zaryzykować
bo nigdy nie potrafiłem zrozumieć
tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
możesz uciekać od miłości
ale jeśli jest to prawdziwa miłość, znajdzie cię
złapie cię za piętę
ale możesz być nieczuły na miłość
prawdziwym bólem jest nie czuć niczego
jak mogę ranić, kiedy cię obejmuję?
nie mogłem nigdy zaryzykować
że stracę miłość na rzecz romansu
w tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
jesteś tą jedyną, nie ma żadnej innej
sprawiasz, że chcę się zatracić
w tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
brązowooka dziewczyna po drugiej stronie ulicy
na ulicy Saint Divine
myślałem, że ona jest dla mnie tą jedyną
ale od dawna była już moja
byłaś od dawna moja?
maleńka
znowu sypiałem na ulicy
jak bezpański pies
maleńka
próbowałem znów być kompletnym
ale ty odeszłaś, tak jak Bóg
dusza potrzebuje piękna dla swojej bratniej duszy
kiedy dusza pragnie, czeka
nie mogłem nigdy zaryzykować
że stracę miłość na rzecz romansu
w tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
dla miłości, seksu, wiary i strachu
i wszystkich rzeczy, które nas tu trzymają
w tajemniczej odległości
pomiędzy mężczyzną i kobietą
jak mogę krzywdzić, kiedy cię obejmuję?
Tytuł oryginału : „A man and a woman”
Autor : U2
poniedziałek, 21 września 2020
4.50 rano (Na ryby)
Samochody nas mijają, a ja wychodzę oczyma swego umysłu
Ponad plecakami na dachowym bagażniku
Poza horyzont
Tam, gdzie twórcy snów
Pracujący na białych plastikowych procesorach
Zapraszają nieuważnych
By sięgali po nierealne
Idź na ryby, mój chłopcze!
Wyruszyliśmy na wiosnę
Z bagażnikiem wypełnionym książkami o wszystkim
O urządzeniach na energię słoneczną
Oraz o tym, jak przyjemny jest naturalny poród
Ścięliśmy parę drzew
I szukaliśmy naszych ideałów
Na leśnych polanach
Wybudowaliśmy tamę na strumieniu
A dzieci chłodziły stopy
W stawie rybnym, który zbudowaliśmy
Trzymaliśmy się za ręce, wymienialiśmy się opaskami
I żyliśmy praktycznie z ziemi
Zaadoptowałaś małe lisiątko
Którego matka stała się czyimś futrem
Karmiłaś go z ręki
A potem tuliłaś go
W łóżku dziadka, podczas gdy ja pisałem
Uprawialiśmy własne zboże
A do miasta jeździłem tylko raz na jakiś czas
Aby kupić antybiotyki na zapas
I śrut do wiatrówki, którą miałem na podorędziu
Opowiadałem dzieciom historyjki, podczas gdy ty przędłaś
A słońce zachodziło z każdym dniem coraz szybciej
"Rozdział 6, w którym Kłapouchy obchodzi swoje urodziny
i dostaje dwa prezenty"
Tatusiu... No dalej, tato!
"Kłapouchy, poczciwy, szary osioł przystanął nad brzegiem
strumienia i spojrzał na swoje odbicie w wodzie.
'Żałosne' powiedział 'to jest właściwe słowo.'
'Dzień dobry, Kłapouszku!" powiedział Puchatek
'O' zdziwił się Puchatek. Zastanawiał się przez dłuższą chwilę"
Liście pospadały,
Nasze uprawy zbrązowiały
To był koniec
Kiedy spadły pierwsze płatki śniegu
Zdałem sobie sprawę, że nie wszystko było dobrze w naszym obozie
Dzieci dostały zapalenia oskrzeli
Skończył się olej napędowy dla grzejnika
Pewnego weekendu przyjaciel ze Wschodu
(Zgnoił swą duszę)
Skradł twe serce
Powiedziałem 'Pierdolić to!'
'Zabierz dzieciaki z powrotem do miasta'
'Może się jeszcze zobaczymy.'
I tak zostawiając swoje nadzieje i sny
Wiatrowi i deszczowi
Zabierając tylko zapas
Zostawiliśmy śmieci
I wyruszyliśmy
Znowu w drogę
Jeszcze raz w drogę
'Pa pa, tato!'
'Możesz wziąć ze sobą Pearl, jest cholernie miłą dziewczyną'
'Ale nie bierz Lizy.'
Tytuł oryginału : „4.50am (Go fishing)”
Autor : Roger Waters
sobota, 19 września 2020
Wszystko z twojego powodu
Urodziłem
się jako dziecko łaski
Nic więcej na temat miejsca
Wszystko było brzydkie, poza twoją piękną twarzą
I nie zostawiło mi złudzeń
Zobaczyłem cię w sierpie księżyca
W cieniu rzuconym przez mój pokój
Usłyszałaś mnie w mojej melodii
Kiedy ja słyszałem jedynie chaos
Wszystko z twojego powodu
Ja jestem... ja jestem
Lubię brzmienie mojego głosu
Nigdy nie dałem nikomu wyboru
Intelektualny żółw
Ścigający się z twoim pociągiem-pociskiem
Niektórzy ludzie zostają zgnieceni, gdy przechodzą przez tory
Niektórzy ludzie wznoszą się na plecach innych
Nie jestem złamany, ale widać pęknięcia
Możesz sprawić, że znowu będę doskonały
Wszystko z twojego powodu
Ja jestem... ja jestem
Jestem żywy
Właśnie się urodziłem
Dopiero przybyłem, stoję pod drzwiami
Miejsca, z którego zacząłem
I chcę wejść do środka
Wszystko z twojego powodu
Ja jestem
Tytuł oryginału : „All because of
you”
Autor : U2
czwartek, 17 września 2020
4.47 rano (Resztki naszej miłości)
skuliłem się w kącie
z górą od piżamy na głowie
i ona uśmiechnęła się kończąc swoją kanapkę
i jej zimne oczy trzymały mnie przy mojej mrocznej historii
kiedy sczesywała resztki
naszej miłości z łóżka
i kiedy zmieniła pościel
kiedy wszystkie modlitwy zostały przeczytane
powiedziała "chodź tutaj ty głupiutki chłopcze
zanim cię dopadnie śmierć z zimna,
tylko żartowałam
zostawmy za sobą miastowy brud
przestańmy rywalizować
powinno być dobrze na wsi,
czyż nie mogłoby jednak... szybciej, ruszajmy"
powiedziałem "ok"
Jedziemy teraz?
Gdzie chciałabyś jechać, kochanie?
Mmm... Vermont... Wyoming (tak)
Wyoming... aha aha
dzieci... (co?) jedziemy do Wyoming
kochanie... w którą stronę do Wyoming?
skręć tutaj w prawo
jedziesz pod prąd
wiem o tym
wiem, dzieci
sprawdźmy ile... miniemy Volvo
na drodze do naszego nowego życia na wsi
... pierwsze
Jadę, nie rób tego to, bardzo negatywne
Autor :
Roger Waters