poniedziałek, 4 stycznia 2021

Oszaleję, jeśli dziś nie zaszaleję

 

Ona jest tęczą i uwielbia spokojne życie

Wie, że oszaleję, jeśli dziś nie zaszaleję

Jest cząstka mnie w tym chaosie, która jest cicha

A w tobie taka, która chce bym poszalał

 

Każdy potrzebuje popłakać i splunąć

Każdy łasuch potrzebuje choć małej dawki

Każda piękność potrzebuje chodzić z idiotą

Jak możesz stać obok prawdy i jej nie dostrzegać

Zmiana zdania przychodzi powoli

 

To nie wzgórze, to góra

Gdy rozpoczynasz wędrówkę

Czy mi wierzysz, czy wątpisz

Dotrzemy aż do samej światłości

Ale wiem, że oszaleję, jeśli dziś nie zaszaleję.

 

Każde pokolenie dostaje szansę na zmianę świata

Trzeba pożałować narodu, który nie słucha swoich chłopców i dziewczynek

Bo najpiękniejszą melodią jest ta, której jeszcze nie słyszeliśmy

Czy to prawda, że doskonała miłość wypędza cały strach

Prawo bycia śmiesznym jest dla mnie bardzo ważne

Zmiana zdania przychodzi powoli

 

To nie wzgórze, to góra

Gdy rozpoczynasz wędrówkę

Nadstaw ucha, będę krzyczeć

Dotrzemy aż do samej światłości

Ale wiem, że oszaleję, jeśli dziś nie szaleję

Kochanie, kochanie, kochanie

Wiem, że nie jestem sam

Kochanie, kochanie, kochanie

Wiem, że nie jestem sam

 

To nie wzgórze, to góra

Gdy rozpoczynasz wędrówkę

Nadstaw ucha, będę krzyczeć

Krzyczeć do ciemności

Wypuszczać iskry światła

 

Wiesz, że oszalejemy

Wiesz, że zaszalejemy

Wiesz, że oszalejemy, jeśli dziś nie zaszalejemy

 

Och, teraz powoli

Och, bądź powolna

 

Tytuł oryginału : „I’ll go crazy if I don’t go crazy tonight”

Autor : U2

sobota, 2 stycznia 2021

Cztery minuty

 Billy: "Cztery minuty, trwa odliczanie."

Jim: "W porządku."

Billy: "Nacisnęli przycisk, Jim."

Jim: "Nacisnęli przycisk Billy, jaki przycisk?"

Billy: "Ten duży czerwony przycisk"

Jim: "Masz na myśli TEN przycisk?"

Billy: "Żegnaj, Jim."

Jim: "Żegnaj! O, tak. To nie jest "do zobaczenia", to jest "żegnaj!" Ha! Ha! Tu Radio Kaos. Mamy piękny, fantastyczny południowo-kalifornijski letni dzień. Temperatura wynosi 80 stopni. Powiedziałem: fantastyczny... Mogłem powiedzieć: bombastyczny. Ha! Ha! W porządku. Tu Jim z Radia Kaos. Zostało nam tylko cztery minuty, więc wykorzystajmy je jak najroztropniej.

Molly: Każdy ma kogoś kogo nazywa domem.

Jim : Ze stadionu Dodgersów. Dobiega koniec siódmej rundy. Dodgersi prowadzą 3:0 z Gigantami i dla tych, którzy wybierają się jutro na surfing złe wieści.

(Dzwoni telefon)

Jim : Sam nie wiem jak mam wam to powiedzieć.. W porządku, dobrze. Panie i Panowie, jeżeli wieści, które do nas nadchodzą, są prawdziwe, to może być koniec. Billy, jeśli mnie słyszysz zadzwoń teraz."

 

Po tym jak samolot ledwie uniknął katastrofy

Przysięgasz że nigdy więcej nie polecisz

Po pierwszym pocałunku gdy poprawiasz makijaż

Przyrzekasz sobie, że już nigdy więcej się tak nie rozkleisz

A kiedy właśnie przejechałeś na czerwonym świetle

I siedzisz teraz trzęsąc się pod latarnią

Przyrzekasz sobie, że już nigdy nie będziesz prowadził po pijanemu

Czasami mam ochotę wrócić do domu

Przyrzekasz sobie, że nie pozwolisz już, by życie przeszło obok

Czasami tęsknię za deszczem i śniegiem

I że nigdy nie będziesz postępował zgodnie z partyjnymi wytycznymi

A kiedy wieje wschodni wiatr

Czasami mam ochotę wrócić do domu

 

Jim: "Billy, jeśli mnie słyszysz, zadzwoń."

Kalifornijski dziwak: "Sola nie ma oczu."

Molly: "Żegnaj mały szpiegu na niebie

Mówią, że kamery nie kłamią

Czy jestem szczęśliwa, czy jestem smutna, czy jestem dobra, czy jestem zła?"

Jim: "Billy, jeśli mnie słyszysz, zadzwoń."

Kalifornijski dziwak: "Sola nie ma oczu."

Billy: "10, 9, 8, 7..."

Margaret Thatcher: "Nasz własny niezależny jądrowy środek zapobiegawczy pozwolił utrzymać pokój"

Billy: "6, 5, 4, 3..."

Zwykła osoba: "Dostałeś pracę..."

Billy: "2,1..."

Margaret Thatcher: "Przez blisko 40 lat"

Jim: "Żegnaj Billy."

 

 

Tytuł oryginału : „Four minutes”

Autor : Roger Waters

czwartek, 31 grudnia 2020

poniedziałek, 28 grudnia 2020

Nieznany rozmówca

 

Promyczku

 

Byłem zagubiony między północą i świtem

W miejscu bez konsekwencji i towarzystwa

3.33 kiedy godziny spadały z zegara

Szybkie wybieranie, brak sygnału

 

Idź, wykrzycz to z siebie, wstań

Ucieknij od siebie i grawitacji

Posłuchaj mnie, powstrzymaj słowa żebym ja mógł mówić

Bądź cicho

Wymuś zamknięcie i przenieś do kosza

 

Byłem na szczycie dołu

Na krawędzi znanego wszechświata

Gdzie chciałem być

Przyjechałem na miejsce wypadku,

Usiadłem tam czekając na siebie

 

Zrestartuj i uruchom ponownie sam siebie

Jesteś wolny możesz iść

Wołaj o szczęście jeśli masz na to szansę

Hasło, ty, wpisz tutaj, teraz

 

Znasz swoje imię więc je wstukaj

Posłuchaj mnie, powstrzymaj słowa żebym ja mógł mówić

Bądź cicho

Nie ruszaj się i nic nie mów

 

 

Tytuł oryginału : „Unknown caller”

Autor : U2