wtorek, 5 czerwca 2018

Poczęstuj się cygarem

04.06.2014


Chodź tu, drogi chłopcze, poczęstuj się cygarem
Zajdziesz daleko, wzlecisz na wyżyny
Nigdy nie umrzesz, uda ci się, jeśli tylko spróbujesz
Będą cię kochać
Cóż, zawsze miałem dużo szacunku
I mówię to całkiem szczerze
Zespół jest fantastyczny, naprawdę tak myślę
A tak przy okazji, który to Pink?
A czy już ci mówiliśmy, chłopcze, jak się nazywa ta gra?
Nazywamy ją Hodowaniem Kury Znoszącej Złote Jajka

Jesteśmy powaleni. Słyszeliśmy o wyprzedanych Biletach.
Wkrótce wydasz album.
Jesteś to ludziom winien. Jesteśmy tak szczęśliwi, że ledwo możemy liczyć.
Wszyscy inni zzielenieli z zazdrości, widziałeś listę przebojów?
Bombowy początek, można to nieźle rozwinąć
Jeśli będziemy działać razem
A czy już ci mówiliśmy, chłopcze, jak się nazywa ta gra?
Nazywamy ją Hodowaniem Kury Znoszącej Złote Jajka

Tytuł oryginału: „Have a cigar”
Autor : Pink Floyd

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Krążę w Twoich żyłach

02.05.2014


Z oddali ujrzała
Jak nadchodzę,
Wołałem ją
Roztrzęsiony
Obolały
Poskładałaś mnie z powrotem
Byłem zmarznięty i odziałaś mnie, kochana
Tonąłem i podniosłaś mnie, kochana

Anioł czy diabeł
Byłem spragniony, ty dałaś mi pić

Ty, na ciebie czekam
Ty, to ciebie pragnę
Krążę w Twoich żyłach

Byłem złamany i bezkształtnie powyginany
Byłem nagi, w ciuchach od ciebie
Me usta suche
Gardło zakurzone
Ty byłaś schronem
Przed pyłem i żarem
Nie ma już wody w studni

Anioł czy diabeł?
Byłem spragniony i dałaś mi pić
Ty, na ciebie czekam
Ty, to ciebie pragnę
Krążę w Twoich żyłach

Grzmoty, grzmoty wśród gór
Nad pustynią  deszczowa chmura
Z oddali ujrzała jak nadchodzę
Wołałem ją


Tytuł oryginału : „Trip through your wires”
Autor : U2

niedziela, 3 czerwca 2018

Historia głupoty

30.05.2014


Księga Kronik 2 – nie powiem o niej wiele więcej, co o poprzedniej… Znów na zmianę jeden król dobry, pięciu do niczego, wojny, najazdy, kary, głupi lud z głupim królem, obiecywanie poprawy i od nowa to samo.
Nigdy nie lubiłam historii, a już zwłaszcza historii głupoty.

sobota, 2 czerwca 2018

Bez obrony

28.06.2014


oskarżam cię o wszystko
o parę chwil do nieba
i o wieczność uśmiechu
o kolejne umarłe marzenie
i o nadzieję
którą dostaję od ciebie co drugą chwilę
a ty się wcale nie bronisz
i to jest mój największy zarzut

piątek, 1 czerwca 2018

Zamyśliłam się nad starością


23 marca 2013

Kiedy właściwie zaczyna się starość?
Dla młodych ludzi starość zaczyna się już po trzydziestce. Patrzą na trzydziesto-parolatków i widzą zgrzybiałych staruszków, którzy nie powinni się już zajmować niczym oprócz spacerów i wizyt u kolejnych lekarzy.
W miarę przybierania na wieku, ten pogląd się zmienia, potem myśli się, że starość jest po czterdziestce. Ale ktoś przecież wymyślił powiedzenie „Życie zaczyna się po czterdziestce” – podejrzewam, że to raczej nie był żaden trzydziestolatek.
Dla niektórych ta „zmiana kodu na czwórkę z przodu” jest bardzo traumatyczna. Ja swoje czterdzieste urodziny przeżyłam bardzo spokojnie, ale za to przeokropne były dla mnie trzydzieste dziewiąte urodziny – płakałam już na tydzień przed. Czy w związku z tym powinnam uważać, że jestem stara już od tych właśnie urodzin? 
Jest spora grupa ludzi, która uważa, że mamy tyle lat na ile się czujemy i taka grupa, która uważa, że mamy tyle na ile inni nas oceniają. Ta druga grupa to stali klienci salonów kosmetycznych oferujących prostowanie zmarszczek metodami, które nawet blachę falistą by wyprostowały i pokrywanie siwizny farbami, które śmiało mogłyby służyć za broń masowego rażenia. Ta pierwsza grupa za to łatwo może popaść w przesadę czucia się wiecznie młodym i stać się żywym obrazem powiedzenia „Z tyłu liceum, z przodu muzeum”.
No więc – kiedy?
Pierwszy siwy włos?
Pierwsza zmarszczka?
Pierwszy sztuczny ząb?
Pierwsze okulary do czytania?
A może wtedy, kiedy słucha się już tylko muzyki swojej młodości?
A może wtedy, kiedy nie ma już dnia, żeby coś nie bolało?
A może wtedy, kiedy przestaje się rozumieć ten świat i nadążać za ludźmi?
A może wtedy kiedy zmęczenie życiem przewyższa chęć do życia?
To tak , jak z tym człowiekiem, który miał początki Alzheimera i myślał o samobójstwie, tylko nie mógł się zdecydować, kiedy ma to zrobić:  nie chciał odjąć sobie za dużo życia, bo wciąż jeszcze było dla niego dobre, ale bał się, że poczeka o jeden dzień za długo i już nie będzie pamiętał, że miał to zrobić. Ze starością najwyraźniej jest tak samo – każdy musi sam zdecydować, czy to już….