wtorek, 23 października 2018

Fisz, Emade, Tworzywo feat Justyna Święs „Ślady”

05.01.2015

  
Ona mówi: Problem jaki masz, jest w Twojej głowie gdzieś
Będę zawsze stać po Twojej stronie, wiedz
Jestem szczęściarzem, wiem
Każdy wschód słońca i
Każde rozstanie i każda śmierć
Ona mówi: Jestem naga i
świecę tyłkiem tak jak Ty
Wszyscy jesteśmy nadzy, kiedy z nieba na nas patrzy

Dziękuję za dłonie i dziękuję za palce bo
Mogę dotykać i
Zapamiętać Cię

Ona mówi: Problem jaki masz, jest w Twojej głowie gdzieś
A jeśli ktoś bliski nam odchodzi nagle, wiedz
To tylko podróż jest
Z ciemnych pokoi do
Ogrodów i ciepłych plaż
Wysokich gór i palm
A kiedy dopada mnie bezsenność w duszną noc
Mówi do mnie szeptem i usypia mnie jak nikt

Dziękuję za dłonie i dziękuję za palce bo
Mogę dotykać i
Zapamiętać Cię

Ona mówi: Problem jaki masz, jest w Twojej głowie gdzieś
Będę zawsze stać po Twojej stronie, wiedz
Czasy niepewne są
Każdy wschód słońca i
Każde rozstanie jest jak zimny wiatr
Ona mówi: Jestem naga i
świecę tyłkiem tak jak Ty
Wszyscy jesteśmy nadzy kiedy z nieba na nas patrzy

Dziękuję za dłonie, dziękuję za palce bo
Mogę dotykać i
Zapamiętać Cię

poniedziałek, 22 października 2018

Cienki lód

29.12.2014


Mamusia kocha swoje dziecko
I tatuś też cię kocha
Morze wydaje ci się ciepłe, kochanie
A Niebo wydaje ci się niebieskie
Ale, kochanie
Och, kochanie
 Jeśli pójdziesz ślizgać się
Na cienkim lodzie życia swej matki
Wlokąc za sobą ciche wyrzuty
Oczu splamionych milionem łez
Nie zdziw się, kiedy pęknięcie w lodzie
Pojawi się pod twymi stopami
Wychodzisz ze swego wnętrza i wychodzisz z siebie
A twój strach powiewa za tobą
Kiedy czepiasz się tego cienkiego lodu pazurami

Tytuł oryginału : "The thin ice"
Autor : Pink Floyd



niedziela, 21 października 2018

Miłości, ratuj mnie

27.12.2014


Miłości, ratuj mnie,
Wyjdź i do mnie mów,
Podnieś mnie i nie pozwól mi upaść.
Nikt nie jest moim wrogiem
Moje własne ręce mnie więżą,
Miłości, ratuj mnie.

Poznałem wielu dziwaków
Na drodze do mego smutku
Wielu zagubionych, którzy szukali
Tylko po to, żeby siebie znaleźć we mnie
Chcieli, bym ujawnił
Te myśli, które oni chcieli kryć
Miłości, ratuj mnie.

Słońce na niebie
tworzy cienie - twój i mój
Rozciągające się gdy słońce tonie w morzu.
(Jestem tu anonimowo,
sam na sam ze swym wstydem
Powieszony za kciuki)*
Jestem gotów na wszystko, cokolwiek nadejdzie
Miłości, ratuj mnie.

W zimnym szklanym lustrze
Widzę, jak znika moje odbicie
Widzę czarne cienie tego, czym kiedyś byłem
Widzę jej purpurowe oczy
Szkarłat moich kłamstw
Miłości, ratuj mnie.

Mimo tego, że idę
Doliną cienia
Nie będę bał się żadnego zła.
Przekląłem twój kij i laskę
Już dłużej nie są dla mnie pociechą.
Miłości, ratuj mnie.

Powiedziałem miłości, miłości uratuj mnie.
Powiedziałem miłości
wejdź na góry, powiedziałem miłości
powiedziałem miłości, o moja miłości.

Na wzgórzu syna
Jestem w oku cyklonu
I moim słowom musisz wierzyć,
a powiedziałem, że miłość mnie uratuje.

I jestem tutaj bez imienia,
w pałacu mego wstydu
Powiedziałem, że miłość mnie uratuje.

Pokonałem moją przeszłość
Przyszłość jest już w końcu tutaj.
Stoję w wejściu
Do nowego świata, który już widzę.
Ruiny po mojej prawej
Wkrótce stracą mnie z widoku
Miłości, ratuj mnie.

*wersja alternatywna

Tytuł oryginału: „Love rescue me”
Autor: U2

sobota, 20 października 2018

Papa don’t preach

28.12.2014


To Madonna śpiewała. „Nie wygłaszaj mi kazań, tatusiu” – tak można byłoby to przetłumaczyć. Od kazań zazwyczaj są kaznodzieje, stąd zapewne Księga Kaznodziei, inaczej Koheleta*. Niedługa, z wątpliwym autorem, czasem powstania, z elementami, które warto przesiać przez gęste sito własnego rozumu, jest jednak dość porywająca w swej wymowie i zawiera chyba jeden z najbardziej znanych Biblijnych cytatów:

vanitas vanitatum et omnia vanitas
marność nad marnościami - wszystko marność”

Zajmijmy się przez chwilę słowem „marność”. Pochodzi z języka łacińskiego. W wersji hebrajskiej do czynienia mamy ze słowem hewel, którego najlepszym tłumaczeniem jest „przemijanie”. Parafraza więc brzmiałaby przemijanie nad przemijaniem; wszystko przemija. Tłumaczenie tych słów w Przekładzie Ekumenicznym brzmi:

ulotne, jakże ulotne, wszystko jest takie ulotne.

Przyjęcie tej nie utartej w mowie potocznej wersji często pomaga spojrzeć na całość księgi nie tylko, jako tekst o tym, iż wszystko jest pozbawione sensu, na co wskazywać by mógł słynny aforyzm vanitas vanitatum. Jak dla mnie – bardziej przemawiające.

To może parę cytatów z tej księgi, żeby każdy mógł sobie przemyśleć.

Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi. Ku południowi ciągnąc i ku północy wracając, kolistą drogą wieje wiatr i znowu wraca na drogę swojego krążenia. Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, zdążają one bezustannie.
To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.
Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasądzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
Lepiej jest dwom niż jednemu, gdyż mają dobry zysk ze swej pracy. Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł. Również, gdy dwóch śpi razem, nawzajem się grzeją; jeden natomiast jakże się zagrzeje? A jeśli napadnie ich jeden, to dwóch przeciwko niemu stanie; a powróz potrójny niełatwo się zerwie.
A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem?


Kohelet  (grecki: Ekklesiastes) - to nazwa urzędu osoby uprawnionej do przemawiania podczas zebrań

piątek, 19 października 2018

na fali na-słuchu

06.01.2015


cała jestem słuchem
tylko tej jeden zmysł mam przy Tobie
dostrojona do Twojej fali
czekam
na przypływ
przypływ – odpływ
przypływ – odpływ
zdumiona jak długo fala przyrasta
łzy radości
dodaję do oceanu Twoich słów