niedziela, 8 grudnia 2019

O przyjaźni

15.12.2016


Mówi się często „Mam wielu przyjaciół”, „Mam fantastyczną przyjaciółkę”, „Nie mam żadnych przyjaciół”.
Dlaczego wciąż używamy słowa „mieć”?
Czy przyjaciół się posiada?
I dlaczego myślimy o tym tak jednostronnie, dlaczego nie mówi się „Jestem przyjacielem dla niego”?
Ja jestem przyjaciółką dla czterech osób. Zawsze mogą na mnie liczyć i oddałabym im nerkę i pół wątroby, gdyby potrzebowali.
A Ty? Dla ilu osób jesteś przyjacielem/przyjaciółką?

piątek, 6 grudnia 2019

Pearl Jam „Crazy Mary”

13.11.2016


She lived on a curve in the road, in an old tar-
paper shack
On the south side of the town, on the wrong side
of the tracks
Sometimes on the way into town we'd say:
"mama, can we stop and give her a ride? "
Sometimes we did but her hands flew from her side
Wild eyed, crazy Mary

Down a long dirt road, past the parson's place
The old blue car we used to race
Little country store with a sign tacked to the
side
Said "no l-o-i-t-e-r-i-n-g allowed"
Underneath that sign always congregated quite a
crowd

Take a bottle, drink it down, pass it around
Take a bottle, drink it down, pass it around
Take a bottle, drink it down, pass it around

One night thunder cracked mercy backed outside
her windowsill
Dreamed I was flying high above the trees, over
the hills
Looked down into the house of mary
Bare bulb on, newspaper-covered walls, and Mary
rising up above it all

Next morning on the way into town
Saw some skid marks, and followed them around
Over the curve,through the fields, into the house
of Mary

That what you fear the most, could meet you
halfway
That what you fear the most, could meet you
halfway
Take a bottle, drink it down, pass it around

wtorek, 3 grudnia 2019

Dom pamięci Fletchera

18.09.2016


Zabierz gdzieś wszystkie swoje przerośnięte niemowlaki
I wybuduj im dom, małe miejsce tylko dla mnich
Pamięci Fletchera
Dom dla nieuleczalnych tyranów i królów

Codziennie mogą się sobie pokazywać
W zamkniętym węźle telewizyjnym
Żeby się upewnić, że nadal są realni
To jedyny związek jaki czują
„Pani i panowie, powitajmy Reagana i Haiga
Pana Begina z przyjaciółmi, panią Thatcher i Paisley
Pana Breżniewa i spółkę
Ducha McCarthy’ego
Wspomnienie po Nixonie
A teraz dla dodania koloru grupa anonimowego latynoamerykańskiego mięsa armatniego uzbrojonego w znakomitości”

Czy oni oczekiwali, że będziemy ich traktować z jakimkolwiek szacunkiem
Mogą polerować medale i wyostrzać
Uśmiechy i przez chwilę rozweselać się bawiąc się w gry
Bum bum trach trach kładź się nie zżyjesz

Bezpieczni pod spojrzeniem zimnego szklanego oka
Ze swymi ulubionymi zabawkami
Będą dobrymi chłopcami i dziewczynkami
W domu pamięci Fletchera dla kolonialnych
Marnotrawców życia i kończyn

Czy wszyscy są?
Dobrze się bawicie?
A teraz czas na ostatecznie rozwiązanie


Tytuł oryginału : „The Fetcher Memorial Home”
Autor : Pink Floyd

niedziela, 1 grudnia 2019

Gdy założysz tę aksamitną sukienkę

25.10.2016


Tej nocy księżyc znów się z nami bawi
A ja znów mam chorobę morską
Cały ten świat mógłby rozpuścić się
W szklance wody

Jestem dobry, bo wiem, że nie chcesz mnie takiego,
Naprawdę chcesz, żebym był tak smutny jak ty?
To jej światło, które mnie prowadzi

Byliśmy tu już kiedyś,
Ostatnim razem drapałaś w moje drzwi
Księżyc był nagi i zimny
Ja byłem jak dwulatek
Który chciał tylko więcej

Gdy założysz tę aksamitną sukienkę

Tej nocy księżyc zasłonił okna
To prywatne przedstawienie
Nikt inny nie będzie wiedział
Że pragnę

Światło słońca wypełnia mój pokój
Światło ostre i przejrzyste
Ale nic nie jest takie jak księżyc

W porządku, zmagania aby nie powiedzieć pewnych rzeczy
I tak nigdy cię nie słuchałem,
A do modlitwy mam własne ręce

Ale gdy założysz tę aksamitną sukienkę

Tej nocy księżyc jest jak lustrzana kula
Światło migocze w całej sali
Kto schwyta gwiazdę kiedy spada

Gdy założysz tę aksamitną sukienkę


Tytuł oryginału : "If you wear that velvet dress"
Autor : U2


piątek, 29 listopada 2019

Czerwiec 2018


03.06.2018
Hoho, już trzeci czerwca, a ja nic nie zapisałam.
Pracowity bardzo był ten początek miesiąca. Pranie mebli przede wszystkim. I jeszcze rozmrażanie lodówki.

04.06.2018
Dochodze do wniosku, że muszę się powoli brać za swoje wyjazdy!!!
Dziś sporo poćwiczyłam, mimo że wróciłam z zakupów ugotowana.

05.06.2018
Nie chce mi się jutro nigdzie ruszać. Zrobię błogi dzień balkonowo – kanapowy.
Usłyszałam dziś jak K ćwiczy na saksofonie. J Może zrobimy duet. ;)

06.06. 2018
Oczywiście z balkonu nic nie wyszło. ;p Obawiałam się, że będzie lało czy coś, a tymczasem powodem była temperatura. No, trochę posiedziałam, w pełnym słońcu, ale było okropnie zimno, teraz nawet zamknęłam okno!
Umyłam sobie balkon i wyniosłam smieci. Poza tym się leniłam.
Acha! Wczoraj zaczęłam przygotowania do wakacji! Kupiłam dwie butle płynu do szkieł. ;p

07.06.2018
Ale mnie rozłożyło… Nic mi się nie chce, oprócz spania…
Ale nie będę narzekać bo i tak długo trwał czas energetyczny.
W ramach przygotowań do wakacji ustaliłam z E i kupoiłam zestaw plastrów. ;p

08.06.2018
Podanie o urlop zaakceptowane. J
Zrobiłam bardzo szczegółowy plan zajęć na weekend. Realizacja piątkowego wykazu czynności idzie mi bardzo dobrze, właśnie robię na raz dwie czynności i jak je skończę, to zostanie jedna. J

09.06.2018
To prawie niemożliwe, ale dziś też udało mi się wszystko zrobić. J
Bardzo miły towarzysko dzień. J

10.06.2018
E coś kręci. Ale jakoś się tym nie stresuję. Cóż, najwyżej się nie zobaczymy. Za to zaczyna mi się klarować, jak bym chciała sobie to poukładać. Trzeba zacząć załatwiać!
I chyba wreszcie kupię sobie plecak z prawdziwego zdarzenia. ;)
Ale upał…

11.06.2018
Plecak wczoraj kupiłam. J
A dziś okazało się, że idę później do pracy, to zarezerwowałam sobie dwa noclegi przed sanatorium na aklimatyzację. J
Kupiłam też bilety „tam”. Na „z powrotem” nie starczyło pary. ;)
Zaczełam tez spisywać sobie wszystkie autobusy itp. I się okazało w połowie, że jutro zmiana rozkładu. ;p
Byłam u dentysty na czyszczeniu. Wszystko mnie boli. Na kolację banan i maślanka. A zjadłabym pizzę. ;p

12.06.2018
Pracowicie…

13.06.2018
Nie pojechałam na wycieczkę, bo stwierdziłam, że zaraz wyjeżdżam na tak długo, to chcę posiedzieć w domku. I to był bardzo miły dzień.
Zaczełam się pakować… J

14.06.2018
Ale mi się nie chce pracować… ;) Jeszcze trzy dni i urlop. J

17.06.2018
Ale się strułam… zjadłam opakowanie węgla i w sumie to jeszcze dziś do końca normalnie się nie czuję…
Widziałam się z A. I z mamą.
Ciągle jakies przeciwności losu z wyjazdem do E. Może trzeba było się tak nie upierać?
Jeszcze dwa dni i urlop. :D

18.06.2018
Ale dziś było zjadliwe zebranie. Dyrekcja wk..wiona na wszystko.
Zapakowałam lekarstwa. 40 minut mi to zajęło!!!! :/

19.06.2018
Pożegnałam się w pracy.
Ale dziwnie, wyjeżdżam jutro. ;)

20.06.2018
No to w drogę! J