poniedziałek, 16 marca 2020

Kwiecień 2019


01.04.2019
Zagubiona jestem nieco….
I z siłami marnie, dałam rade dziś tylko poza pracą załatwić fakturę w aptece i posprzątać pół salonu, łącznie z dekoracją świąteczną.
Od jutra na stałe ma przyjść wiosna, może będzie łatwiej. Ale najbardziej szkodzą mi nerwy. Już mi dziś I powiedziała, że za bardzo się denerwuję, więc staram się wyciszyć.

04.04.2019
Nic się nie dzieje. Znaczy wszystko się dzieje, ale nawet nie chce mi się pisać o tych wszystkich kłótniach, spotach, mąceniach, kłamstwach, podżeganiach, oszustwach. Dziś już wezwałam M, żeby pomógł, bo ani ja, ani S już nie dajemy rady.

05.04.2019
Weekend. Przetrwałam dzień. Teraz odpoczynek.

06.04.2019
Fajny dzień. Zrobiłam różne zaległe rzeczy w domu, bylam na nordku, sobą się zajęłam, czytałam.
A się dziwnie zachowuje. Nie odzywał się długo, wczoraj mi nie odpisał mimo że dość rozpaczliwy był mój sms, dziś napisał, odpisałam, zadałam parę pytań i … cisza.
Chodz mi po głowie, żeby napisac list do M. Taki normalny na papierze. Zadać parę pytań, opisac parę uczuć. Ale nie wiem.

07.04.2019
Koniec weekendu. Fajnie było. J
Wczoraj myślałam o liście, a dziś myślę, żeby sobie dac spokój od wszystkiego absolutnie.

10.04.2019
A mury runą, runą, runą…

11.04.2019
Wykończona…

12.04.2019
Weekend.
Całe szczęście.
Choć myśli się człowiek tak łatwo nie pozbędzie. Ale już obejrzałam sobie parę filmików z Nicki Minaj. Musze dobrze zapamiętać jej tekst, że ludzie będą Cię nazywać zgorzkniałą, złą gdy tylko będziesz próbować wyrazić swoje zdanie i że nie należy się temu poddawać.

13.04.2019
D potrafi odnaleźć pozytywy we wszystkim. Może ja jestem już za bardzo anty, wszystko widze na źle? Ale z drugiej strony – racjonalizowanie i tłumaczenie wciąż i wciąż też nie jest dobre.

14.04.2019.
Jednak czasem warto wyrazić swoje żale. Czy tez może jasno powiedzieć, jakie się ma oczekiwania. ;)
Jutro do roboty. Czy ja to przeżyję wszystko?
A przyleciał dac mi płyn do czyszczenia wanien. Pogadaliśmy sobie. Fajnie, bo już za nim tęskniłam. Dużo czasu teraz poświęca A, co jest zrozumiałe oczywiście, tyle że mniej ma czasu. Opowiadał mi jak jest u niego w korpo. Może by jednak zmienić pracę?

15.04.2019
Jak długo jeszcze wytrzymam?
Do końca!

16.04.2019
Atmosfera lepsza. Jest spokojniej. Dużo rozmawiamy.
Wczoraj zrobiłam sobie SPA, dziś manicure.
Dom prawie posprzątany na święta.

17.04.2019
Zrobiłąm zakupy .
Jutro firmowe Jajeczko.
Brzuch mnie boli.

18.04.2019
Czy najpierw wiadomość dobrą czy złą… Dobrą. Jajeczko się bardzo udało. Jesteśmy świetną kompanią. Ustaliliśmy, że Boże Narodzenie tez robimy w ten sam sposób, nie chcemy żadnego kateringu, po którym połowa ma sraczkę.
Wiadomośc zła: poziom absurdu przekroczył już moje granice pojmowania.

19.04.2019
Wielki Piątek.
Z utęsknieniem wyczekiwane wolne.
Poćwiczyłam, wykapałam się, a potem odkaziłam i wyszorowałam wannę.
Wszystko gotowe. Można farbować jajka. J
Ale najpierw MC, już się zaczęła.

20.04.2019
Spałam 9,5 h a potem jeszcze 2h drzemki.
Wszystko gotowe na święta.
Zastanawiam się, czy jeszcze szybciutko nie pobiec ze śmieciami. ;)

22.04.2019
I po świętach. Fajnie było. Odpoczęłam, zdystansowałam się, poczyniłam przemyślenia i plany na przyszłość. Najważniejsze to nie czuc się jak w studni.

25.04.2019
Nie cierpię kłamstwa!

26.04.2019
Dziś moje imieniny. W pracy tak mnie wyściskali jak jeszcze nigdy.
Od wiadomej osoby nic.
K i A jak zwykle zapomnieli. ;p

27.04.2019
Nordic. Czytanie. Odpoczywanie.
Jutro planuję jeszcze większe lenistwo. I już robie plan na długi weekend. Nawet przeszło mi przez myśl jechać do N, ale uznałam, że ani pieniędzy, ani siły…

28.04.2019
Dwa dni i trochę dłuższy weekend. Trochę? To świetny układ, chyba najlepszy z możliwych. Mam już spis rzeczy, które zrobię w tym czasie. Same miłe.
Ciekawe co dalej z tym wszystkim…
Bardzo bym chciała, żeby za dwa dni rozpoczęło się naprawdę ostatnie 12 miesięcy pracy… A potem swoboda. ;)

29.04.2019
S stwierdziła dziś, że nasza naczelna to potwór i psychiczna choroba. Chyba się z nią zgadzam. Nie wiem czemu napisałam chyba.
I opowiedziała mi o kolejnych reperkusjach po plotce. Masakra.
Jakos mam w dupie to wszystko.
Dobrze, że zaraz weekend.

sobota, 14 marca 2020

Niewielka różnica

04.06.2017


Czy można powstrzymać porywisty wiatr? Czy można zmienić kolor śniegu? Z łatwością godzimy się z tym, że nie panujemy nad przyrodą. Ale dlaczego nie przyznajemy, że nie możemy zmienić naszego losu? To nie jest wielka różnica.


Elif Şafak „Honor”

czwartek, 12 marca 2020

Roger Waters "To Kill The Child"

26.04.2017


The child lay
In the starlit night
Safe in the glow of his Donald Duck light
How strange to choose to take a life
How strange to choose to kill a child
Hoover, Blaupunkt, Nissan Jeep
Nike, Addidas, Lacoste and cheaper brands
Cadillac, Amtrak, gasoline, diesel
Our standard of living, could this be a reason
That we would choose to kill the child
That we would choose to kill the child

Allah, Jehovah, Buddah, Christ
Confucius and Kali and reds, beans and rice
Goujons of sole, ris de veau, ham hocks
Lox bagels and bones and commandments in stone
The Bible, Koran, Shinto, Islam
Prosciutto, risotto, falafel and ham
Is it dogma, doughnuts, ridicule faith
Fear of the dark, or shame or disgrace
That we would choose to kill the child
That we would choose to kill the child

It's cold in the desert
And the space is too big
The rope is too short
And the walls are too thick
I will show you no weakness
I will mock you in song
Berate and deride you
Belittle and chide you
Beat you with sticks
And bulldoze your home
You can watch my triumphant procession to Rome
Best seat in the house
Up there on the cross
Is it anger or envy, profit or loss
That we would choose to kill the child
That we would choose to kill the child

Take this child and hold him closely
Keep him safe from the holy reign of terror
Take this child hold him closely
Take this child to the moral high ground
Where he can look down on the bigots and bully boys
Slugging it out in the yard

wtorek, 10 marca 2020

Trzymając przyszłość blisko serca*

01.02.2017


David Jon Gilmour urodził się 6 marca 1946 w Grantchester, w Cambridge. W wieku trzynastu lat, korzystając z podręcznika i płyty instruktażowej Pete'a Seegera, opanował podstawy gry na gitarze. Wkrótce potem zaczął występy w lokalnych pubach, początkowo z grupą The Newcomers, później z zespołem The Ramblers. W 1964 utworzył swój własny zespół – Joker's Wild.

David Gilmour i Roger "Syd" Barrett znali się od czasów szkolnych w Cambridge. Gilmour otrzymał propozycję dołączenia do Pink Floyd (jako wokalista i gitarzysta) na przełomie 1967 i 1968 roku. Była to reakcja zespołu na coraz większe problemy psychiczne dotychczasowego lidera – Syda Barretta. Początkowym zadaniem Gilmoura miało być głównie zastępowanie Barretta podczas koncertów. Po odejściu Barretta, Gilmour zajął jedną z dwu wiodących pozycji w zespole (drugą zajmował Roger Waters).

Po odejściu Watersa w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, Pink Floyd wznowił działalność z Gilmourem jako główną postacią.

David Gilmour angażował się w różnorodną działalność, poza zespołem Pink Floyd. Wspierał takich artystów jak Grace Jones, Tom Jones, Elton John, B.B. King, Paul McCartney, John Lennon, Sam Brown, Jools Holland, Bob Dylan, Pete Townshend, zespoły The Who i Supertramp, Levon Helm, Robbie Robertson, Alan Parsons. Okrył i wypromował Kate Bush oraz Florence Welch.

Nagrał cztery solowe płyty:
  • David Gilmour (1978)
  • About Face (1984)
  • On an Island (2006)
  • Rattle That Lock (2015)

Gra na wielu rodzajach gitar ale wydaje się preferować Stratocastery i Fendery. Jego styl gry jest bardzo charakterystyczny i natychmiast rozpoznawany. Jest w pierwszej dwudziestce najlepszych gitarzystów świata.
W 1996 David Gilmour został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame jako członek Pink Floyd. W 2003 r. został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.



* Nawiązanie do ostatniej linijki tekstu „Faces of stone” z ostatniej płyty Gilmoura

niedziela, 8 marca 2020

Moje dzikie kochanie **

28.03.2017


Za dni
Kiedy kołysaliśmy na drzewach
Byłem małpą
Kradnącą miód  rojowi pszczół

Mogłem spróbować
Mogłem spróbować Cię nawet wtedy
I ścigałbym Cię z wiatrem

Możesz iść, jeśli masz ochotę
Dzikie kochanie
I jeśli tam pójdziesz, pójdź tam ze mną
Dzikie kochanie

Czy ja Cię znałem?
Czy znałem Cię nawet wtedy?
Zanim zegary rozpoczęły czas
Zanim został stworzony świat

Przed okrutnym słońcem
Byłaś schowana
Byłaś moim schronieniem i moim cieniem

Jeśli pójdziesz tam ze mną
Dzikie kochanie
Możesz robić wszystko co Ci się żywnie podoba
Dzikie kochanie

Tak, jedynie unosząc się na lekkim wietrze
Dzikie kochanie
Dzikie, dzikie, dzikie

Wciąż stoję, wciąż stoję
Tam, gdzie mnie zostawiłaś
Czy nadal jesteś coraz bardziej dzika
A wszystko wokół Ciebie już oswojone?

Wysłałem Ci kwiaty
Może one rozmrożą Twoje serce
Wiem, że Twój ogród jest pełen
Ale czy jest tam choć trochę słodyczy?

Jeśli pójdziesz tam ze mną
Dzikie kochanie
Nie zabierzesz mnie? Zabierz mnie proszę
Dzikie kochanie
Tak, huśtając się pomiędzy drzewami
Dzikie kochanie
Dzikie, dzikie, dzikie


** „Honey” to jednocześnie „kochanie” i „miód”, owszem jest w pierwszej zwrotce mowa o kradnięciu pszczołom miodu, ale ogólnie uznałam, że autor ma na myśli swoją ukochaną, słodką jak miód dzikich pszczół… J


Tytuł oryginału : „Wild honey”
Autor : U2