czwartek, 15 marca 2018

Poddanie

01.06.2012


Poddanie
Miasto jest podekscytowane
Kochankami  i kłamcami
Jasne niebieskie oczy
Miasto jest jasne
Jaśniejsze niż za dnia
Poddanie

Sadie powiedziała, że nie potrafi zrozumieć
O co w ogóle chodzi
Więc odpuszcza
Teraz Sadie jest na ulicy
A ci ludzie, których spotyka, wiesz
Próbowała być grzeczną dziewczynką i dobrą żoną
Utrzymać  dobrą rodzinę
Prowadzić dobre  życie
To nie wystarczy
Weszła na czterdzieste ósme piętro
Musi zrozumieć po co żyje
Poddanie
Dziś w nocy

Miasto płonie
Ogniem pełnym pożądania
Zna moje imię
To miasto pożąda
Chce mnie więcej i więcej
Czuję to pod stopami chodząc po ulicach
Czuję to w powietrzu, czuję to wszędzie
Moja miłość do ciebie
Jest w tym co robię i co mówię
 Jeśli chcę żyć muszę pewnego dnia umrzeć dla siebie

Tato,  zaśpiewaj moją piosenkę

Tytuł oryginału : „Surrender”
Autor : U2

Psalmy część czwarta

21.06.2012


Dziś kolejna porcja psalmów i ich fragmentów dla odpoczynku od historii biblijnych. Życzę miłej lektury i miłej chwili zamyślenia.

Złożyłem w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. Wydobył mnie z dołu zagłady i z kałuży błota, a stopy moje postawił na skale i umocnił moje kroki. I włożył w moje usta śpiew nowy, pieśń dla naszego Boga.
A Ty, o Panie, nie wstrzymuj wobec mnie Twego miłosierdzia; łaska Twa i wierność niech mnie zawsze strzegą! Otoczyły mnie bowiem nieszczęścia, których nie ma liczby, winy moje mnie ogarnęły, a gdybym mógł je widzieć, byłyby liczniejsze niż włosy na mej głowie, więc we mnie serce ustaje. Panie, racz mnie wybawić; Panie, pospiesz mi na pomoc!
Niech się radują i weselą w Tobie wszyscy, co Ciebie szukają i niech zawsze mówią: Pan jest wielki ci, którzy pragną Twojej pomocy. Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. Ty jesteś wspomożycielem moim i wybawcą; Boże mój, nie zwlekaj!
Szczęśliwy ten, kto myśli o biednym i o nędzarzu, w dniu nieszczęścia Pan go ocali. Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu, uczyni szczęśliwym na ziemi i nie wyda go wściekłości jego wrogów. Pan go pokrzepi na łożu boleści: podczas choroby poprawi całe jego posłanie.  Mówię: O Panie, zmiłuj się nade mną; uzdrów mnie, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie!
Ześlij światłość swoją i wierność swoją: niech one mnie wiodą i niech mnie przywiodą na Twoją świętą górę i do Twych przybytków! I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem. Radośnie będę Cię chwalił przy wtórze harfy, Boże, mój Boże! Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się! Nie odrzucaj na zawsze! Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze? Zapominasz o nędzy i ucisku naszym? Albowiem dusza nasza pogrążyła się w prochu, a ciało do ziemi. Powstań, przyjdź nam na pomoc i wyzwól nas przez swą łaskawość!
Bóg jest dla nas ucieczką i mocą: łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach. Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadały w otchłań morza. Niech wody jego burzą się i kipią, niech góry się chwieją pod jego naporem: Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną. Odnogi rzeki rozweselają miasto Boże - uświęcony przybytek Najwyższego. Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje; Bóg mu pomoże o brzasku poranka. Zaszemrały narody, wzburzyły się królestwa. Głos Jego zagrzmiał - rozpłynęła się ziemia: Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną. Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana, dzieła zdumiewające, których dokonuje na ziemi. On uśmierza wojny aż po krańce ziemi, On kruszy łuki, łamie włócznie, tarcze pali w ogniu. Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi! Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną.
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, wykrzykujcie Bogu radosnym głosem, bo Pan najwyższy, straszliwy, jest wielkim Królem nad całą ziemią. On nam poddaje narody i ludy rzuca pod nasze stopy. Wybiera dla nas dziedzictwo - chlubę Jakuba, którego miłuje. Wstąpił Bóg wśród radosnych okrzyków, Pan przy dźwięku trąby. Śpiewajcie naszemu Bogu, śpiewajcie; śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie! Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, hymn zaśpiewajcie! Bóg króluje nad narodami, Bóg zasiada na swym świętym tronie. Połączyli się władcy narodów z ludem Boga Abrahama. Bo możni świata należą do Boga: On zaś jest najwyższy.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały w mieście Boga naszego. Góra Jego święta,  wspaniałe wzgórze, radością jest całej ziemi; góra Syjon, kraniec północy, jest miastem wielkiego Króla. Bóg w jego zamkach okazuje się obroną.
O Boże, rozważamy Twoją łaskawość we wnętrzu Twojej świątyni. Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja sięga po krańce ziemi. Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości. Niech się weseli góra Syjon, niech się radują córki Judy z powodu Twoich wyroków! Obchodźcie Syjon dokoła, policzcie jego baszty. Przypatrzcie się jego murom, oglądajcie jego warownie, by opowiedzieć przyszłym pokoleniom, że Bóg jest naszym Bogiem na wieki wieków i że On nas będzie prowadził.
Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z mocy Szeolu, bo mię zabierze.

Pogłaskaj

18.08.2012


Chyba mnie oswoiłeś
Dzikie zwierzątko
Nie mieszka już w moim futrze
Prężę się pod twoim dotykiem
Delikatnym głaskaniem
Usypiasz
Drzemiącą już dzikość serca

Zamyśliłam się nad brakiem konsekwencji

20.01.2013


Ludzie potrafią być bardzo niekonsekwentni, zapewne każdy z Was, moi czytelnicy, się spotkał z jakimś objawem tej cechy. Najczęściej chyba przydarza się to rodzicom, bo kochają tak te swoje dzieciaki, że często trudno jest im konsekwentnie utrzymać karę jaka się dzieciakowi należy. Zauważyłam też, że łatwiej niektórym być konsekwentnym w stosunku do innych (wymagać), niż do siebie (stosować).
Koleżanka, która współpracuje ze mną przy pewnym projekcie, namawia mnie od pół roku, żeby tego projektu nie zamykać. Wydawałoby się, że jej zależy, że czuje się za niego WSPÓŁODPOWIEDZIALNA. Nic bardziej mylącego. Mówię jej, że zgłosiła się taka-i-taka-firma i chcą od nas tego-i-tamtego. Cała szczęśliwa, ale nic w kierunku realizacji nie zrobiła. 
Rozmawiam z nią o ciągu dalszym projektu, mówię, ze w takim razie może ona się zajmie następnym przypadkiem, kiedy będziemy miały cos zrealizować. Zgadza się. Zakańczając „mam nadzieję, że się nikt nie odezwie”.
Ale zakończyć projekt – nie. Przejąć projekt – nie.
Nadchodzi dzień realizacji, miała być obecna i dostarczyć jedną rzecz. Na dwa dni przed okazuje się, że nie dostarczy. Załatwiam sprzęt z innym współpracownikiem.
Dzień przed zaczyna marudzić, czy ona jest tam potrzebna. Mówię, żeby sama zdecydowała.
W dzień realizacji nie pojawia się w pracy, biorąc zwolnienie.
Czyli w gruncie rzeczy, nie wzięła w niczym udziału, ale cały czas mówi „nie kończyć”. A dla mnie ten projekt już powinien zostać zamknięty. Choćby po to, żeby nie umarł w cierpieniach. „Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym”.
Decyzja podjęta – zamykam. I tak potrwa to jeszcze wiele miesięcy, zanim zamknę. A konsekwencji dorosłej kobiety uczyć nie będę, po prostu będę ją omijać szerokim łukiem przy wszystkich okolicznościach.


środa, 14 marca 2018

Maj 2013


1 maja 2013
Dzisiejsza noc była trudna.
Ogarnełam troche dom.
Wkrótce ruszam do mamy na szczawiową.
Po południu sobie poczytam i uwaga! może popiszę.  pomysł chodzi po głowie nowy całkiem 


2 maja 2013
Dziesiejsza noc do łatwych tez nie należała. Ale przynajmniej leki pomogły, więc czort z moim niewyspaniem.
Praca szybko.
Wyniki u weta – bardzo dobre. 

Paula Cole   

3 maja 2013

bardzo miły dzień – jedzenie, czytanie i pisanie.  

4 maja 2013

Wtorek  

5 maja 2013

A wczoraj był Dzień Gwiezdnych Wojen    

5 maja 2013
Dobrze, ze było troche wolnego…
Bardzo byłam zmęczona, nie powiem, zebym odpoczeła na amen i była gotowa pracowac przez nastepne 12 miesięcy non stop, ale może jakos dociągnę do nastepnego wolnego.

Ale sobie poczytałam! i dziś ten po południu zamierzam czytać.

6 maja 2013
Tak póxno wrócic z pracy, to człowiekowi się nic nie chce…

Zmuszam sie trochę, bo co? Spać pójdę? ;p

7 maja 2013
Szlag może człowieka trafić!!!
Jakby mnie ktos zapytał kogo z naszego zespołu zwolnić, to nie miałabym najmniejszego problemu ze wskazaniem osoby.
1. właściwie to w ogóle nie podoba jej się tutaj, o czym wielokrotnie mówiła, w kontekście, ze jak mąż cośtam, to może sie wyprowadzą w ogóle
2. uważa, że wszyscy ludzie u nas w pracy się żrą ze sobą – jakos nie widzę
3. wiecznie cos zaczyna, żeby sie popisac przed górą, po czym najgorszą część roboty zwala na innych bo ma zawsze „coś”
4. generalnie z wybiciem zegara rozpływa się biegiem w powietrzu
5. żadnego związku z resztą ludzi
6. wiecznie jej się coś nie podoba
7. zwlala swoje winy na innych (jak to było kiedy wystąpiła z pretensjami, ze ona ma juz dośc przejmowania obowiązków po innych, podczas gdy tak naprawdę my musielismy pracowac za nią podczas jej rozlicznych i długotrwałych nieobecności i potem tylko oddalismy jej obowiązki)
8. nie potrafi zaakceptowac decyzji zespołu i leci z gębą do dyrekcji
9. i moje presonalne: mam wrażenie, ze ona jest przekonana, ze cały swiat jest przeciwko niej i wszyscy tylko czekają, żeby jej na złośc zrobić – to dla mnie niezdrowe środowisko. Ale bardziej już z nia kontaktów nie moge ograniczyć… A może mogę? Dla chcącego nic trudnego podobno 

Ale dzis odwaliłam kawał dobrej roboty. Jestem zadowolona z siebie. 

 8 maja 2013
No i postawiła na swoim! Co za babsztyl….
Dziś jak usnęłam z twoarzą wtuloną w P tak obudziałam się po godzinie. ale juz się tym nie stresuję – najwyraźniej potrzebuję odpoczynku. Stresuje mnie tylko z lekka nadal mozliwy powód tego ciągłego zmęczenia… Ale na razie nie będę go szukać, mam ciekawsze i ważniejsze kwestie na głowie.

9 maja 2013
P całą noc się ani razu nie wysikała. Plus jakos tak sie troche dziwnie zachowywała. Jak wróciłam z pracy to zjadła wątróbke i troche ożyła, ale zwiewa przede mna jak chę ja napoić, a to niedobrze.
Cos tam porobiłam z zaległości. To mi się bieżące nawarstwiły. Cholery mozna dostać…

9 maja 2013
ER!! Ostry Dyżur!! :D:D:D

10 maja 2013
Pfffff, dziś musiałam współpracowac z wielokrotnie już tu wspominaną „koleżanką”. Na szczęście krótko i niezbyt bliska była to współpraca.
Tydzień zakończony. Ocena pozytywna.  

10 maja 2013
regio  

10 maja 2013
Mniej niż zero   

11 maja 2013
Przespałam 11h.
Z przerwami, bo P ma znów trochę biegunki…
Leje, super  

11 maja 2013
Wczoraj się poddałam i zamówiłam przez internet tabletki odchudzające. Te co to 14kg w miesiąc albo zwrot kasy.
Uznałam, ze jestem juz w takim wieku, że mogę się poddać.
Nie chce mi sie odchudzać bo lubię jeść. Ćwiczę tylko dla przyjemności, nie dla mnie wysiłkowe ćwiczenia na schudniecie, najwyżej na utrzymanie formy.
Ale wyglądać jak monster i widziec na wadze napis „wchodzic pojedynczo” tez nie chcę.
Zobaczymy.
Najpierw zobaczymy, czy w ogóle mi to przyslą.
Potem, czy nie spanikuję.
A potem czy będą skutki.

11 maja 2013
co takiego niezwykłego  

12 maja 2013
dziś mija rok od smierci K ….  

13 maja 2013
Brzuch mnie boli, idę do pracy na 13, wrócę pewnie wykonczona, ech…
Ale P dziś lepiej, szaleństwa po mieszkaniu trwają  

14 maja 2013
dzień w pracy męczący psychicznie ze wzgledu na dwa nieprzyjemne wydarzenia.
ale za to po powrocie znalazłam w skrzynce maila     
cudnie 
chyba dzis poleniuchuję trochę….

15 maja 2013
o więc, prosze państwa, dostałam dzis te tabletki odchudzające.
to jednak chyba jest juz starość, jak człowiek się chwyta takich sposobów drastycznych jak tabletki…
jutro wypadałoby wziąć pierwszą sztukę.

duże sa trochę, ale pomyslałam sobie, zę jeśli skutek będzie taki jak piszą, to mnie jest obojętne, moge nawet ja mielic młynkiem tą tabletkę i wypijac jako zawiesinę i czort z tym, ze będzie paskudna zapewne. jesli tylko pomoże…. bo już naprawdę nie moge na siebie patrzec, a nie mam już siły na dietę….

16 maja 2013
Wyniki P bardzo ładne, troche mocznik za wyskoi, trzeb będzie poic więcej.
Zrobiłam zakupy i wielkie gotowanie, bo od jutra – mała lub większa masakra.
Byc może jeszcze dzis troche ogarnę.
no i uwaga uwaga! – połknełam tabletkę.

DAY ONE: 76,9kg


17 maja 2013
Umieram. Od 5.45 do 21 na chodzie….
Mam nadzieję, że jutro nie będę taka padnięta jak dziś.


20 maja 2013
Przeżyłam weekend. dobrze sie pracowało, dzis też, ale zmęczona jestem bardzo.
dzis staram sie jakos w miare normalnie funkcjonować.

hmmm, łykam te tabletki, cos tam niby schudłam, ale bardzo niewiele. staram sie trzymac nadal optymistycznie w ich kwestii, w koncu to dopiero piąty dzień. 

21 maja 2013
Niby dzień bez pracy, a tez jestem zmęczona, bo się tyle rzeczy w domu uzbierało…
Postanowiłam, ze po tygodniu, czyli od czwartku, zwiększę ilość tabletek do dwu dziennie, wg tego co pisza na opakowaniu.

Kiedy mysli krążą mi wokół R, czuje się jakbym zdradzała M. Więc staram się nie mysleć. Zwłaszcza, ze to dla mnie niezdrowe.  

22 maja 2013
Wyspałam się.

I to by było na tyle, bo zaraz ruszam do pracy, a jak wrócę to pewnie będe miała siłe tylko na to, żeby iść spać…

23 maja 2013
Byłam na Nordiku. Fajnie było.
Od dziś zamierzam brać dwie tabletki odchudzające dziennie. Skutków przy jednej nie było żadnych, chyba że policzę te przeciwne czyli wzrost apetytu i wzrost wagi.

po południu do weterynarza. 

24 maja 2013
Walka o kupę przez pół nocy. Sukces  Ale ja jestem niewyspana potęznie.
A przede mna cztery dni cięzkiej pracy….

Mail     

27 maja 2013
Jeszcze żyję, ale jestem zmęczona tak, ze dzis normalnie zasypiałam w pracy…
Jeszcze dwa dni.

Zaczeli mi kłaśc płytki na balkonie. Dobrze im idzie, ale juz bym chciała, zeby na dziś skończyli, bo padam…

28 maja 2013
jeszcze jeden dzień…. dotrwać…. a potem chyba będe spała do południa… i nic nie robiła przez popołudnie…

leje – prace na balkonie wstrzymane. trwaja naprawy domowe. 

29 maja 2013
Przeżyłam….
Zakupy.
Prace na balkonie z przerwami na burze i deszcze.

Ufff, odpocząć…. ledwo siedzę…

30 maja 2013
Przespałam 12 godzin.
Nie wiem, czy to już koniec, jesli nie – pospię dalej.
Zrobiłam sobie depilację, pocwiczyłam jogę, wykapałam się i pomarowałam balsamem cynamonowym.
Mail!!!!!!!!    

31 maja 2013
Dziś jestem trochę bardziej na chodzie.
Popracowałam trochę, ogarnełam siebie i dom, pograłam na gitarze, pouczyłam sie hiszpańskiego.

Panowie powoli konczą balkon.  


31 maja 2013
Wielki skok