poniedziałek, 28 maja 2018

Witaj w machinie

02.05.2014


Witaj, mój synu, witaj w machinie
Gdzie byłeś? Już dobrze, wiemy gdzie byłeś
Planowałeś, wypełniałeś sobie czas, zaopatrzony w zabawki i „Harcerstwo dla chłopców”
Kupiłeś gitarę, żeby ukarać mamę
I nie lubiłeś szkoły, i wiesz, że nie dasz się nikomu oszukać
Więc witamy w maszynce

Witaj, mój synu, witaj w machinie
O czym marzyłeś? Już dobrze, powiemy ci o czym marzyć
Marzyłeś o wielkiej gwieździe, grał na gitarze prowadzącej
Zawsze jadał w Steak Barze. Uwielbiał jeździć swoim Jaguarem
Więc witaj w machinie



Tytuł oryginału : "Welcome to the machine"
Autor : Pink Floyd

niedziela, 27 maja 2018

W krainie Boga

21.03.2014


Puste niebo
śnię pod pustym niebem
Rzeki płyną
By wkrótce wyschnąć
Potrzeba nam dziś nowych snów
Pustynna róża
śniło mi się, że widziałem pustynną różę,
Podarta suknia we wstążkach
I kokardach
Jak syrena wołała do mnie
Sen przychodzi jak narkotyk... w krainie Boga
Smutne oczy, skrzyżowane spojrzenia... w krainie Boga
Oświetl mnie
Wybijemy otwór przez noc
Każdego dnia marzyciele umierają
By zobaczyć co jest po drugiej stronie
Ona jest wolnością
I przychodzi mnie uratować
Nadzieja, wiara, jej próżność
Najcenniejszym podarunkiem jest złoto
Sen przychodzi jak narkotyk... w krainie Boga
Smutne oczy, skrzyżowane spojrzenia... w krainie Boga
Nagi płomień
Ona stoi z nagim płomieniem
Ja stoję z synami Kaina
Spala mnie ogień miłości
Spala mnie ogień miłości

Tytuł oryginału: „In God’s country”
Autor: U2

Psalmy część 12 i ostatnia

12.04.2014

Śpiewajmy Bogu. J

Śpiewajcie pieśń nową Panu; chwała Jego niech zabrzmi w zgromadzeniu świętych Niech chwalą Jego imię wśród tańców, niech grają Mu na bębnie i cytrze. Bo Pan w ludzie swoim ma upodobanie i zdobi pokornych zwycięstwem.  Niech się weselą święci wśród chwały, niech się cieszą na swoich sofach! Niech chwała Boża będzie w ich ustach.
Chwalcie Boga w Jego świątyni, chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie! Chwalcie Go za potężne Jego czyny, chwalcie Go za wielką Jego potęgę! Chwalcie Go dźwiękiem rogu, chwalcie Go na harfie i cytrze! Chwalcie Go bębnem i tańcem, chwalcie Go na strunach i flecie! Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych, chwalcie Go na cymbałach brzęczących. Wszystko, co żyje, niech chwali Pana! Alleluja.

Jak to się wszystko plecie, szukając dziś cytatów do tej części psalmów nie spodziewałam się, że będą to już ostatnie fragmenty, a tu proszę – wyszło mi Dwanaście Części jak Dwunastu Apostołów. J

Mam nadzieję, że ktoś jeszcze oprócz mnie zachwycił się tymi wspaniałymi tekstami. J

sobota, 26 maja 2018

Inaczej

15.06.2014


ciało – miękkie wnętrze
o przewodach najczulszych, najcieńszych
włókna nerwy spięcia błyski
biegnące od rzęsy do rzęsy
doskonała obłość
ujawniająca nagły błąd
strach
bo w końcu mam tylko ciało

z okien szpitala
widać krajobrazy wycięte nożem
i samobójczy czas
wiszący godzinami na drzewie
na szczęście
nie kazano mi uczyć się śmierci
zgodnie z zasadami pisowni
wyrazów martwych
i czekać na chwilę przynoszącą
istnienie lub krzyk rozpaczy

było
cicho
spokojnie
inaczej

nikt nie był zbyt zajęty
na szczęście lub cierpienie
siostry przynosiły uśmiech
poduszki układały
jak miękko zwinięte koty
wygładzały
sfalowane jeziora kołder
a gdy odchodziły
zostawiały ciepły sen
zamiast światła

lekarz miał na fartuchu błękit nieba
i ten sam kolor w oczach
prowadził za rękę
po zdradliwych zaułkach mojego ciała
w uśmiechu
miał troskę i ciepło
a w rękach trzymał czarodzieja
z brzydkiej gliny
potrafił ulepić piękne ciało
moją ufnością można było opasać ziemię

ślad zniknie z mojej skóry
jakby lakier odłupać paznokciem
zostanie wspomnienie
będę je hodować jak kwiaty na balkonie
na pewno będą niebieskie

Zamyśliłam się nad przestrzenią i czasem


16 maja 2013

Człowiek jest w stanie zając każda ilość przestrzeni swoimi rzeczami.
Mam jedna szafę – mieszczę się, mam cztery szafy i też się mieszczę. Z trudem. 
Człowiek jest w stanie zająć każda ilość czasu swoimi zajęciami – pracowałam bardzo dużo i się wyrabiałam ze wszystkim, teraz pracuję bardzo mało i też się wyrabiam.  Z trudem. 

Był taki dowcip:
Przychodzi Mojsze do rabina i pyta:
- Rabbi, poradź coś, nie mieścimy się już w domu z żoną, moja czwórką dzieci i teściową.
- Kupcie krowę.
Mojsze kupił krowę i przychodzi do rabbiego:
- Rabbi, poradź coś innego, kupiłem krowę ale jest jeszcze ciaśniej.
- Kupcie dwie owce.
Mojsze kupił dwie owce i przychodzi do rabbiego:
- Rabbi, poradź coś, kupiłem owce, ale jest jeszcze ciaśniej.
- Kup kozę.
Mojsze kupił kozę i już nieco zdenerwowany przychodzi z ta sama skargą do rabbiego. Tym razem rabbi mówi:
- Sprzedaj kozę i przyjdź znów.
Następnego dnia Mojsze uśmiechnięty od ucha do ucha biegnie do rabbiego:
- Rabbi, jaki ty jesteś mądry. Sprzedaliśmy kozę. W domu jest tyle luzu!!! 

Czyli – jak komu źle, to niech sobie jeszcze dowali. 
Ja aktualnie ścieśniam się w szafach, bo likwiduje piwnicę. I wszystko się pięknie mieści.
Za niedługi czas będę miała mniej pracy, a potem urlop i nie wątpię, że cały czas sobie zajmę. A po urlopie obowiązków mi przybędzie i pewnie się też wyrobię.
Wniosek: Czas i przestrzeń są rozciągliwe.