poniedziałek, 15 października 2018

Prawdziwy?

27.12.2014


A więc
Myślisz
Że może poszedłbyś sobie na przedstawienie
Poczuć ciepły dreszcz zamieszania
Ten blask rycerzy przyszłości
Powiedz, słoneczko, czy coś ci umknęło?
Czy to nie jest to, co spodziewałeś się zobaczyć?
Czy chciałbyś może sprawdzić, co się kryje za tymi zimnymi oczami?
Musisz tylko usunąć z drogi te wszystkie
Przebrania

Tytuł oryginału: „In the flesh?”
Autor : Pink Floyd

niedziela, 14 października 2018

Anioł z Harlemu

07.12.2014


To był zimny i mokry dzień grudnia
kiedy wylądowaliśmy na JFK*
Śnieg topniał na ziemi
na BLS** usłyszałem głos
anioła

Nowy Jork jak choinka bożonarodzeniowa
Tej nocy to miasto należy do mnie
aniele

Duszo miłości... ta miłość nie pozwoli mi odejść
do zobaczenia... aniele Harlemu

Birdland*** na 53. ulicy
ulica brzmi jak symfonia
mamy tutaj Johna Coltrane'a i najwyższą miłość
Miles mówi, że ona musi być aniołem

Lady Day**** ma diamentowe oczy
ona widzi prawdę za kłamstwami
anioł

Duszo miłości... ta miłość nie pozwoli mi odejść
do zobaczenia... aniele Harlemu
anioł Harlemu

ona mówi, że to serce... serce i dusza
tak, tak... (tak)
tak, tak... (teraz)

Niebieskie światło na alei
Bóg wie, że dotarli do ciebie
Pusta szklanka, dama śpiewa
Oczy opuchnięte jak po użądleniu pszczoły
Oślepiona, zgubiłaś drogę
wiodącą przez zaułki i alejki
Jak gwiazda wybuchająca w nocy
spadająca na miasto w jasnym świetle dnia
Anioł wcielający się w diabła
zbawienie w bluesie
Nigdy nie wyglądałaś jak anioł
tak, tak... anioł Harlemu


Tytuł oryginału: „Angel of Harlem”
Autor : U2


*JFK - lotnisko w Nowym jorku
**BLS – Basic Life Support czyli podstawowa opieka medyczna zapewniana np. ofiarom wypadku zanim zostana zabrane do szpitala, bardziej prawdopodobne jest, że chodzi o WBLS: stację radiową
***Birdland - klub jazzowy w Nowym Jorku
****Lady Day - pseudonim Billie Holiday, piosenkarki jazzowej; o niej jest ta piosenka.

sobota, 13 października 2018

Przysłowia są mądrością narodów.

08.01.2015


Księga przysłów zawiera 31 rozdziałów, w każdym po kilka, czasem kilkanaście przysłów. Nie do strawienia, choćby ze względu na ilość, chyba żeby czytać po jednym dziennie i analizować. Część z nich jest bardzo wartościowa , na przykład:
Nie strofuj szydercy, by cię nie znienawidził, strofuj mądrego, a będzie cię kochał. Ucz mądrego, a stanie się mędrszy, oświeć mądrego, a zwiększy swą wiedzę.”
Można więc czytać, pamiętając jednak, że są to tylko przysłowia.

piątek, 12 października 2018

Puk puk

02,01.2015


mój ukochany
ma kasztanowe oczy ciepło patrzące
ręce
w dotyku jak moje własne
patrzy na świat z wysoka
ale tylko dosłownie
głos jego
jak najpiękniejsza muzyka
jest dobrze schowany
w skorupce ślimaczej
choć tak szybko się porusza

pukam
pokazuje rogi
otwórz – proszę
i czekam

czwartek, 11 października 2018

Czerwiec 2015


1 czerwca 2015
bardzo miły poranek.  takie lubię  wieść może nie najlepsza, ale za to forma i cała jej otoczka – fantastyczna 
korci mnie pociągnąć temat   kto wie, co jutro zrobię.  
załatwiam papiery.
kasy nie ma.
dziś zaczynam nowe obowiązki. zobaczymy jak mi z tym będzie.



2 czerwca 2015
nowe obowiązki nawet są ok. dziś mi się nie chciało iść do roboty, bo nuda. a mimo że nic takiego nie robiłam, to się zmęczyłam. gorzej, że noga znów nie w formie, a ćwiczyć zamierzałam. zobaczę, ile i czego się da. słucham Melody Gardot – genialne 

3 czerwca 2015
zrobiłam zakupy kosmetyczne – zapas kasy na to przeznaczony zmniejszył się o połowę. nabyłam zestaw przeciwgrzybiczy, bo jednak chyba jest to grzybica na paznokciu. szlag by trafił! właśnie teraz jak lato idzie i można byłoby zaprezentować pięknie pomalowane paznokcie…  no nic, będę leczyć.
jak dobrze, że jutro wolne  ale dziś jeszcze trzeba popracować 
wypadałoby też ciuchy wyprasować, bo sterta sufitu sięgnęła, ale nie wiem, czy w tym upale dam radę…



4 czerwca 2015
rozwiązałam konkurs.  matko jak chciałabym wygrać, bardzo! 
tęsknię. jestem na etapie podejmowania decyzji.
szkoda, że jutro do roboty… ale postaram się urwać stamtąd jak najszybciej



5 czerwca 2015
tęskni mi się…



6 czerwca 2015
bardzo miłe przedpołudnie 
chyba podjęłam decyzję, że spróbuję. celem jest następna sobota 
poszłam dziś na Nordic trochę, nawet jakoś to moja stopa zniosła, choć dobrze, że zawróciłam w tym momencie, w którym zawróciłam.
jestem rozleniwiona… 


7 czerwca 2015
walczę z grzybicą na palcu. a właściwie na palcach, ale jeden jest wybitnie poszkodowany. mam nadzieję, że pomoże i to szybko. 
tęskni mi się. ale wczoraj tak pojechałam po bandzie, że teraz musi trochę wody przepłynąć…

jutro badania i lekarz.

8 czerwca 2015
wyniki znów się poprawiły 
a rano spotkała mnie słodka niespodzianka 

dzień był bardzo męczący, ale jestem bardzo szczęśliwa  

9 czerwca 2015
nie chce mi się…
trudny ten tydzień. dziś dentysta.

tęsknię

10 czerwca 2015
straszliwie mi się nic nie chce. trochę więcej pracy i już potem jestem tak padnięta, że ledwo żyję. zmuszam się, powtarzam sobie, że do urlopu blisko, do weekendu jeszcze bliżej, a jutro powinien być ostatni dzień szaleństwa.

mam 1/3 prezentu  

12 czerwca 2015
weekend, jak wspaniale 

bardzo miłe wiadomości przedpołudniowe  

13 czerwca 2015
upał…

14 czerwca 2015

leniwie…

16 czerwca 2015
w takie dni jak dziś zastanawiam się, czy Bóg stworzył szefostwo tylko po to, żeby uprzykrzało mi życie…

w ogóle mam mały kryzys. źle się czuję i miał być luźny tydzień a tu kolejne wizyty lekarskie…

17 czerwca 2015
nie ogarniam, nie ogarniam, nie ogarniam…

18 czerwca 2015
uroczyście oświadczam, że trochę mi się już znudziło chodzenie po lekarzach i chcę trochę przerwy.
a tu wczoraj mi się kazali na jesień szykować i przyjść jak się lek skończy, a dziś skierowanie do następnego i zalecenie, żeby po dwa inne skierowania iść do rodzinnego…
myślę o sobocie już 

i odliczam dni do urlopu  

19 czerwca 2015

wszystko gotowe na jutro.  zaczynam się trząść…

20 czerwca 2015
było bosko 

tylko za mało, za krótko…

22 czerwca 2015
bardzo pracowity dzień.

gorzej, że smutek mnie złapał i trzyma…

23 czerwca 2015

zagadałam się dziś tak w pracy, że teraz z niczym zdążyć nie mogę, ufff, ufff, uffff 

 24 czerwca 2015
och, jaka miła wiadomość 
och, jak cudownie 
och, jak dobrze 
naprawdę nic więcej mi w życiu nie trzeba    

25 czerwca 2015
jakaś jestem strasznie senna i zmęczona.

na dodatek ten Holter z chwili na chwilę się robi coraz bardziej niewygodny…

26 czerwca 2015
cudowny dzień   
dwie rewelacyjne wiadomości 
jak ja kocham to ciepło…   

poza tym byliśmy z pracy grupą babską w knajpie i też było rewelacyjnie. na poniedziałek jesteśmy znów umówieni.  

 27 czerwca 2015
kolejny cudny dzień.    dwie wspaniałe wiadomości    och    

28 czerwca 2015
leniwie, sennie, deszczowo i… z wielkim uśmiechem 
marzy mi się… 
ale na razie unoszę się na ostatniej wysokiej fali. 

dziś muszę sobie zaplanować następny tydzień. i może wyjazd? zobaczę. na razie mam wszystko czego mi trzeba.  „nie powiem ci, że to miłość, ale jesteś wszystkim czego w życiu trzeba mi” 

 29 czerwca 2015
załatwiłam dziś sporo spraw.
spotkanie też było bardzo udane.
mam teraz nadzieję, na coś miłego czytelniczo wieczorem  bo tęsknię. jak cholera 

 30 czerwca 2015
pracowity dzień do południa. potem spotkanie z K. teraz odpoczynek, poczytam, a potem trzeba poćwiczyć! 
tęsknię…