czwartek, 30 maja 2019

Luty 2017


1 lutego 2017
Bardzo miły sen dziś miałam. 
Oby więcej takich. 
Poza tym szczęka boli, mam biegunkę i jestem zmęczona. Ale jutro luz – blues, odpocznę.


2 lutego 2017
Zdecydowanie poczułam dziś, że jest cieplej. A teraz siedzę w domu i mi zimno. 

Mało mi się dziś chce, chyba pooglądam House’a.

3 lutego 2017
Ciągle mi zimno, najchętniej bym w kocu chodziła.
Dziś zakupy w zdrowym sklepie.
I tydzień minął. Dałam radę i nie marudziłam.

A minął tak szybko, że niech to cholera… :/

4 lutego 2017
Dziś w lesie udało mi się nie wykopyrtnąć. 

Tęsknię…

6 lutego 2017

Pięć i pół godziny w kolejce u neurologa… Jestem nieżywa…

7 lutego 2017
Ale mi się dziś dobrze pracowało! Mykneło nie wiem jak i kiedy, a było efektywnie. 
A chory. :/

Poćwiczyłam. Mogłaby już ta szczęka mnie całkiem przestać boleć…

8 lutego 2017

Dziś nieco zmęczona. Ale zakupy zrobione, a teraz już odpocznę.

9 lutego 2017

Zapisałam się na rehabilitację – październik. Dożyję?  

10 lutego 2017
Bardzo zmęczona.

Spać, jeść, czytać, malować… Żadnego „muszę”.

11 lutego 2017
Przepłakałam wieczór wczoraj i dziś poranek.
Zaczynam myśleć o prawdziwych przyczynach mojego zeszłorocznego udaru. No bo nadchodzi rocznica.

Nie chciałbym powtórki z rozrywki…

12 lutego 2017
Jakoś się ogarnęłam.
Fajnie się wczoraj dogadaliśmy z A. Zadałam pytanie, on odpowiedział w stylu „nie przesadzaj”, mnie trochę zakłuło, ale opanowałam się, nie odpisałam od razu, bo pewnie bym wybuchnęła potokiem pretensji, po paru godzinach zrozumiałam motywy, odpisałam żartobliwie, a on przeprosił za swoja reakcję i odpowiedział na pytanie. Bardzo to było wszystko miłe i podnoszące na duchu. Byłam zadowolona z siebie, że nie bluznełam żalami, a bardzo miłe były te jego przeprosiny. Oboje dorośli.   
Odpoczywam, Następny tydzień pracy od jutra. Musze się pilnować, nie odwalić jak w zeszłym, że w czwartek padłam na twarz.

Będzie tak sobie, bo M wyjeżdża…

13 lutego 2017

I am stuck in the place (moment) I can’t get out of….

14 lutego 2017

Coraz bardziej odpływam w świat ułudy…

15 lutego 2017

Słabo się czuję, nie dość, że smog i tęsknota, to jeszcze wysokie ciśnienie…

16 lutego 2017

Nie daję sobie rady. Z niczym. A najmniej ze sobą.

17 lutego 2017
„Nie kochasz mnie. Chcesz tylko uleczyć swoje zranione ego”.
Moje hasło na najbliższy czas.

I odwyk.

19 lutego 2017
Odszorowując ptasie gówna z balkonu dochodzi się czasem do głębokich wniosków na swój temat.
Tkwię w mule i wodorostach. Ale przynajmniej jasno widzę swój problem.
Powinnam mieć na szyi tabliczkę z napisem „Podchodzisz na własne ryzyko”.

20 lutego 2017
Tkwię w ciszy, mule i wodorostach.

21 lutego 2017
Dziś było szkolenie. O fobiach, stanach lękowych, OCDs, nerwicach. Stwierdziłam, że nadaje się do psychiatryka.

22 lutego 2017
Analizuję siebie. Być może zaczynam nawet dochodzić do końca tej analizy.
Przy okazji analizuję też innych. No dobra, innego. Też zaczynam się zbliżać do końca tej analizy.

23 lutego 2017
Bez zmian.

24 lutego 2017
Nareszcie weekend…

25 lutego 2017
Na dziś i jutro przeszłam w rzeczywistość równoległą. I fajnie.

27 lutego 2017
W głowie mi się kręci… :/

28 lutego 2017
Ząb już prawie gotowy, jeszcze kontrola i wstawienie góry.


wtorek, 28 maja 2019

Wszystko i nic

11.02.2016

Ally McBeal: Sometimes... when you hold out for everything, you walk away with nothing.

Ally McBeal: Czasem, kiedy liczysz na wszystko, zostajesz z niczym.


Cytat z serialu Ally McBeal

niedziela, 26 maja 2019

Michał Rudaś „Wszystko na dobrej drodze”

20.12.2015


Zasnęłaś,
Ja patrzę, słuchając rytmu Twojego oddechu.
I tylko dotykiem
Chcę Ci powiedzieć, że nie ma pośpiechu...

By dać nawzajem sobie czas,
Spróbować jeszcze raz,
By mogło znów być
Tak, jak właśnie teraz śnisz
W uśmiechu widzę Twym,
Że wszystko na dobrej drodze...

Gdy słońce nad ranem po twarzy przemknie,
Poczekam, aż wstaniesz
Jak zwykle w oczach mych wyglądasz pięknie,
Nie trzeba nam więcej

By dać nawzajem sobie czas,
Spróbować jeszcze raz,
By mogło znów być
Tak, jak właśnie teraz śnisz
W uśmiechu widzę Twym,
Że wszystko na dobrej drodze

piątek, 24 maja 2019

W świetle*

24.01.2016


A więc
Myślisz
Że może
Poszedłbyś na przedstawienie
Poczułbyś ciepły dreszcz zamieszania
Ten blask rycerzy przyszłości
Mam dla ciebie, słoneczko, złe wieści
Pink nie czuje się najlepiej, został w hotelu
I przysłano nas, jako zespół zastępczy
I zamierzamy się dowiedzieć, jacy wy, fani
Naprawdę jesteście
Czy są na sali jakieś pedały?
Postawić ich pod ścianą
Ten w świetle reflektora
Nie podoba mi się
Pod ścianę z nim
Ten mi wygląda na żyda
A tamten to czarnuch
Kto wpuścił na salę tę hołotę
Ten pali skręta a
Tamten ma pryszcze
Gdyby mogło być po mojemu
To bym was wszystkich kazał wystrzelać


Tytuł oryginału: „In the flesh”
Autor : Pink Floyd


* In the flesh może znaczyć „osobiście”, „w świetle” lub „w rzeczywistości”

środa, 22 maja 2019

Odrętwiały

20.11.2015


Nie ruszaj się
Nie gadaj poza kolejnością
Nie myśl
Nie martw się
Wszystko jest w porządku
Po prostu w porządku
Nie chwytaj
Nie ściskaj kurczowo
Nie rób sobie zbyt wielkich nadziei
Nie oddychaj
Nie osiągaj
Nie smuć się bez pozwolenia
Nie sprawdzaj,
Balansuj tylko na płocie
Nie odpowiadaj
Nie pytaj
Nie próbuj i nie gadaj z sensem
Nie szepcz
Nie rozmawiaj
Nie biegnij, jeśli możesz iść
Nie oszukuj, konkuruj
Nie trać ani jednej chwili
Nie podróżuj pociągiem
Nie jedz
Nie rozlewaj
Nie sikaj do rynsztoku
Nie pisz testamentu
Nie wypełniaj żadnych formularzy
Nie wynagradzaj
Nie kul się
Nie płaszcz się
Nie wracaj późno
Nie wystawaj w bramie
Nie ładuj
Nie rzucaj się na swój miecz
Zagraj tylko następny akord
Jeśli czujesz, że zaczynasz się nudzić
Jestem odrętwiały
Jestem odrętwiały
Zbyt wiele nie wystarcza
Jestem odrętwiały
Nie zmieniaj marki
Daj mi co masz
Nie słuchaj zespołu
Nie gap się,
Daj czego nie dostaję
Nie przedrzeźniaj
Nie zmieniaj się,
Daj mi więcej
Masz następne winogrono
Zbyt wiele nie wystarcza
Jestem odrętwiały
Jestem odrętwiały
Daj mi więcej
Kawałek mnie, kochanie
Jestem odrętwiały
Nie błagaj
Nie zakładaj uzdy
Nie zakuwaj w kajdany
Nie miel
Daj mi więcej
Nie wykrzywiaj się
Nie zbaczaj z drogi
Jestem odrętwiały
Leż, umieraj, służ
Daj mi więcej
Nie teoretyzuj, realizuj, polaryzuj
Jestem odrętwiały
Rzucaj okiem, tańcz, zwalniaj, przepraszaj
Daj co masz
Daj czego nie dostaję
Daj co masz
Zbyt wiele nie wystarcza
Nie szpieguj
Jestem odrętwiały
Nie kłam
Nie próbuj
Insynuuj
Zatrzymuj
Wyjaśniaj
Zaczynaj od nowa
Jestem odrętwiały
Jestem odrętwiały
Nie triumfuj
Nie przymilaj się
Nie trzymaj się kurczowo
Nie nabieraj
Nie bzikuj
Szczytuj
Nie puszczaj farby
Nie mów
Jestem odrętwiały
Jestem odrętwiały
Nie przenoś
Nie łącz
Ochraniaj
Nie oczekuj
Sugeruj
Jestem odrętwiały
Nie przenoś
Nie łącz
Ochraniaj
Nie oczekuj
Sugeruj
Jestem odrętwiały
Nie walcz
Nie szarp
Nie nakładaj jarzma
Nie pracuj
Nie pragnij
Nie naciągaj
Nie ucz
Nie sięgaj
Jestem odrętwiały
Nie pożyczaj
Zbyt wiele nie wystarcza
Nie łam
Jestem odrętwiały
Nie uprawiaj szermierki
Nie kradnij
Nie podawaj
Nie naciskaj
Nie próbuj
Nie czuj
Daj mi trochę więcej
Nie dotykaj
Jestem odrętwiały
Nie nurkuj
Nie cierp
Nie rymuj
Nie fantazjuj
Nie powstawaj
Nie kłam
Jestem odrętwiały
Nie przenoś
Nie łącz
Ochraniaj
Jestem odrętwiały
Nie oczekuj
Sugeruj
Nie przenoś
Nie łącz
Ochraniaj
Jestem odrętwiały
Nie oczekuj
Sugeruj
Jestem odrętwiały

Tytuł oryginału : „Numb”
Autor : U2